Polak zginął w szwajcarskich Alpach

​Polski alpinista zginął w Alpach Pennińskich - poinformowała szwajcarska policja w specjalnym komunikacie. Mężczyzna próbował z czterema innymi Polakami zdobyć szczyt Stecknadelhorn, którego wysokość sięga 4241 m n.p.m.

Według szwajcarskiej policji z kantonu Valais, pięciu polskich alpinistów wyruszyło zdobywać szczyt Stecknadelhorn trzy dni temu. Po pewnym czasie podzielili się na dwie grupy. Jedną z tych grup - składająca się z dwóch osób - zaskoczyły złe warunki atmosferyczne. Mężczyźni stracili ze sobą kontakt wzrokowy.
Według funkcjonariuszy jednemu z nich udało się wrócić przed zmrokiem do schroniska. Gdy zorientował się, że kolega zbyt długo nie wraca, zadzwonił po pomoc.
Poszukiwania tego ostatniego rozpoczęto we wtorek, ale przerwano je z powodu złych warunków atmosferycznych. Wznowiono je następnego dnia. Ciało 40-letniego Polaka, odnaleziono na wysokości 3800 metrów.

Reklama

Marek Gładysz





Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje