Polityczny pat we Włoszech

Dziesięciu "mędrców" powołanych przez prezydenta Włoch Giorgio Napolitano, by pomogli rozwiązać pat polityczny po wyborach parlamentarnych i doprowadzić do utworzenia rządu, przedstawiło po 10 dniach prac wskazówki, co ma uczynić nowy gabinet i parlament. Wciąż nie wiadomo jednak, kiedy rząd powstanie i jakie siły polityczne go utworzą.

Ustępujący w maju prezydent zwrócił się pod koniec marca do ekspertów: konstytucjonalistów, specjalistów w dziedzinie gospodarki i polityków o pomoc po tym, gdy przez ponad miesiąc nie udało się utworzyć nowego gabinetu. Lutowe wybory wygrała centrolewica, ale większość zdobyła tylko w Izbie Deputowanych. W Senacie ma niemal tyle samo głosów, co centroprawica Silvio Berlusconiego. Kandydat centrolewicowej Partii Demokratycznej na premiera Pier Luigi Bersani nie otrzymał gwarancji poparcia większości w obu izbach parlamentu.

Reklama

Mędrcy złożyli w piątek na ręce Napolitano obszerny dokument podsumowujący ich prace oraz zawierający szereg postulatów politycznych i gospodarczych, którymi ich zdaniem powinien zająć się parlament oraz przyszły rząd. Prezydent oświadczył, że raport ten przekaże swemu następcy, którego wybór w Zgromadzeniu Narodowym rozpocznie się 18 kwietnia. Dokument dostaną też partie zasiadające w parlamencie.

Odnosząc się do szans na powołanie rządu, Napolitano powiedział, że może on powstać jedynie w rezultacie współpracy poszczególnych ugrupowań. Dotychczasowe próby takiej współpracy zakończyły się jednak fiaskiem.

Eksperci zastrzegli, wręczając dokument szefowi państwa, że nie jest to program rządu ani polityczny manifest.

- Proponujemy wykaz przyszłych posunięć rządu w dziedzinie gospodarczo-społeczno-ekologicznej - wyjaśnili autorzy części raportu zatytułowanej "Możliwa agenda".

Z kolei grupa mędrców, którym powierzono zadanie przedstawienia rozwiązań obecnego impasu, zaproponowała, by nowy rząd otrzymał wotum zaufania tylko w Izbie Deputowanych, gdzie zwycięska centrolewica ma zdecydowaną większość, i by tylko ona była politycznym punktem odniesienia dla gabinetu. To również do izby niższej miałoby należeć definitywne uchwalanie ustaw.

- Żadna ordynacja wyborcza nie gwarantuje automatycznie większości w obu izbach - argumentują. Ich zdaniem konieczna jest też zmiana i uproszczenie bardzo obecnie złożonej ordynacji wyborczej. Postulują uchwalenie systemu mieszanego, częściowo proporcjonalnego i w części większościowego, oraz zniesienie okręgów wyborczych za granicą.

Duża część raportu to diagnoza stanu włoskiej gospodarki. Oceniono, że jej największą bolączką jest brak wydajności, niska produkcyjność i stagnacja. Niewydajność ta zdaniem autorów dotyczy też administracji publicznej.

Za największe wyzwanie uznano rozwiązanie problemu bezrobocia i postępującego w jego wyniku zubożenia społeczeństwa. To klucz do sprawiedliwego i zrównoważonego rozwoju gospodarczego - głosi dokument.

Znalazły się w nim też postulaty kontynuowania polityki racjonalizacji wydatków z budżetu oraz kosztów polityki, na przykład zredukowania z 22 do 10 liczby komisji parlamentarnych. Jednak mędrcy twierdzą zarazem, że należy zachować zasadę finansowania partii politycznych. Zniesienia wydatków z budżetu domaga się debiutujący w parlamencie populistyczny Ruch Pięciu Gwiazd, który deklaruje, że chce obalić obecny system partyjny i cały polityczny establishment.

W pierwszych komentarzach dominują oceny, że rezultaty pracy mędrców mają charakter dalekosiężny, ale nie stanowią gotowej recepty rozwiązania obecnego politycznego pata.

Z Rzymu Sylwia Wysocka

Dowiedz się więcej na temat: Giorgio Napolitano | prezydent

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy