Polityk CDU: Sytuacja jest dla Niemiec coraz bardziej kompromitująca

Karl-Georg Wellmann, poseł CDU, opowiedział się jako pierwszy niemiecki polityk za dostawami niemieckiej broni dla Kurdów walczących z dżihadystami z Państwa Islamskiego. Wykluczył udział Bundeswehry.

Nie możemy poprzestać na słowach - powiedział Wellmann, odpowiedzialny w rządzącej w Niemczech partii za politykę zagraniczną. "Sytuacja staje się dla Niemiec coraz bardziej kompromitująca. Dostarczyliśmy kilka namiotów i dodaliśmy jeszcze kilka milionów. Tak nie można, to jest zbyt mało" - podkreślił polityk reprezentujący CDU w komisji spraw zagranicznych Bundestagu.

Wellmann ostrzegł, że jeśli bojownicy Państwa Islamskiego pokonają Kurdów, to na tym terenie "powstanie piekło". Musimy uchronić ludzi przed tym; nie uda się zrobić tego za pomocą karabinów używanych do polowania - dodał niemiecki chadek. Podkreślił, że Kurdowie nastawieni są prozachodnio i zamieszkają tereny graniczące z obszarem NATO. "Bierne przyglądanie się i prawienie kazań nie wystarczy" - zaznaczył Wellmann.

Reklama

Polityk CDU zaznaczył, że "nikt nie myśli o wysłaniu Bundeswehry". "To absurdalny pomysł, nie mamy po temu odpowiednich zdolności (militarnych) - zastrzegł. Jego zdaniem Bundeswehra nie dysponuje logistycznymi możliwościami, by prowadzić operacje wojskowe w Iraku.

Niemiecki minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier poinformował w wywiadzie dla "Sueddeutsche Zeitung", że Niemcy zwiększyły pomoc humanitarną dla uciekinierów w Iraku o 1,5 mln euro. Poprzednio Berlin obiecał już 2,9 mln euro. Steinmeier poparł naloty lotnictwa USA na pozycje dżihadystów, zastrzegł jednak, że klucz do rozwiązania konflikty leży w porozumieniu politycznym.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje