W Winnicy, w centralnej części Ukrainy, otwarto w piątek szósty w tym kraju polski konsulat. Prócz wydawania wiz obywatelom ukraińskim, zadaniem nowej placówki dyplomatycznej będzie opieka nad mieszkającymi w tym regionie Polakami.

- Jest to pierwsze zagraniczne przedstawicielstwo dyplomatyczne w Winnicy. Polski konsulat, który tu powstał, jest wyrazem głębokich związków łączących Polskę i Ukrainę. To kolejny krok ku przyszłości, związanej z integracją Ukrainy z Unią Europejską - powiedział podczas uroczystego otwarcia konsulatu wiceminister spraw zagranicznych RP Andrzej Kremer.

Jego ukraiński odpowiednik Wałerij Czałyj podkreślił w przemówieniu, że efektem uruchomienia placówki będzie wzmożenie kontaktów między Ukraińcami i Polakami.

Reklama

- Spotkania z obywatelami państw Unii Europejskiej są dla Ukraińców bardzo ważne. W dziedzinie kontaktów z Ukrainą Polska znajduje się w awangardzie wśród innych państw UE - oświadczył Czałyj.

Oprócz konsulatu w Winnicy, Polska ma już takie przedstawicielstwa we Lwowie, Łucku, Kijowie, Charkowie i Odessie.

Minister Kremer powiedział, że w bieżącym roku planowane jest otwarcie konsulatu w Sewastopolu na Krymie, a w nieco dalszej przyszłości - w Iwano-Frankowsku (d. Stanisławów). Taką liczbą konsulatów na Ukrainie nie może pochwalić się żadne inne państwo unijne. Federacja Rosyjska także ma obecnie na Ukrainie sześć swoich placówek.

- Działalność polskiego konsulatu w Winnicy obejmuje trzy okręgi konsularne: obwody winnicki, chmielnicki i żytomierski. W sześciu okienkach możemy wydawać ok. 300 wiz dziennie. Wspieramy także żyjących na Podolu Polaków. Szacujemy, że w tych trzech obwodach może mieszkać nawet ok. 300 tys. osób polskiego pochodzenia - powiedział konsul generalny Andrzej Słomski.

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

INTERIA.PL/PAP
Więcej na temat:placówki | konsulat | Ukraina