Polski konsul w Indiach wyjaśnia sprawę gwałtu Polki

Polski konsul z New Delhi wyjaśnia wspólnie z indyjską policją sprawę dotyczącą gwałtu Polki przez tamtejszego taksówkarza - poinformował rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski. O wydarzeniu poinformowały indyjskie media.

- Konsul z New Delhi pracuje z miejską policją, żeby wyjaśnić sprawę - powiedział Wojciechowski. Dodał, że dodatkowe informacji na ten temat będzie mógł przekazać, jak tylko uzyska więcej szczegółów.

W sobotę dzienniki "The Times of India" i "The Hindu", opierając się na raporcie policyjnym, poinformowały, że 33-letnia Polka została zgwałcona przez taksówkarza, który miał ją zawieźć  do Delhi, dokąd wraz z 2,5-letnią córeczką zmierzała z Mathury w stanie Uttar Pradeś w północnych Indiach.

Reklama

Polka zeznała na policji, że 2 stycznia wieczorem zatrzymała w pobliżu autostrady biały samochód, którego kierowca zaproponował, że ją podwiezie. Po przejechaniu części drogi zatrzymał się i zagroził jej nożem, a kiedy zaczęła stawiać opór, prysnął jej w twarz jakimś środkiem, po czym straciła przytomność. Polka nie wyklucza, że w ten sam sposób kierowca pozbawił przytomności także jej córkę.

Kobieta twierdzi, że rano obudziła się na ławce na stacji kolejowej Nizammudin na południu Delhi, obok niej siedziała płacząca córka. Zdała sobie sprawę, że padła ofiarą napaści na tle seksualnym. Na swoim ciele znalazła zadrapania i obrażenia.

Mathura znajduje się około 135 km od Delhi.

Od roku w Indiach trwa debata na temat przemocy seksualnej, wywołana przez brutalny gwałt zbiorowy w Delhi. 16 grudnia 2012 roku sześciu sprawców zaatakowało młodą studentkę i jej towarzysza w prywatnym autobusie, do którego para wsiadła wracając z kina. Kobieta został wielokrotnie zgwałcona; parę pobito przed wyrzuceniem z pojazdu na drogę. Po dwóch tygodniach 23-latka zmarła w szpitalu w Singapurze w wyniku obrażeń.

Brutalna napaść wywołała oburzenie w kraju. Wybuchły protesty uliczne. W odpowiedzi rząd Indii wprowadził surowsze kary za napaści seksualne i inne przestępstwa wobec kobiet, np. handel kobietami czy atakowanie ich kwasem. Utworzono też sieć specjalnych sądów, które zajmują się wyłącznie sprawami dotyczącymi przemocy seksualnej.

W ostatnich miesiącach dochodziło też w Indiach do gwałtów na cudzoziemkach.

Dowiedz się więcej na temat: Indie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje