Polski samolot lądował awaryjnie. "Pikował, ludzie płakali"

- Samolot pikował w dół. Mężczyźni płakali, kobiety płakały, dzieci płakały - powiedział jeden z pasażerów lotu z Antalyi w Turcji do Poznania. Samolot Eurolotu z polskimi pasażerami na pokładzie miał problemy techniczne.

Według relacji podróżnych, w powietrzu maszyna zaczęła pikować w dół, a na pokładzie zapanował chaos. Samolot awaryjnie lądował w Burgas w Bułgarii. Stamtąd z wielogodzinnym opóźnieniem pasażerowie - innym samolotem - przylecieli w końcu do Poznania.

Przewoźnik poinformował, że w trakcie lotu pojawiła się konieczność sprawdzenia jednego z systemów, odpowiedzialnego m.in. za klimatyzację w kabinie samolotu, stąd awaryjne lądowanie w Burgas.

Agencja TVN/-x-news

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje