Prawie 14 mln Amerykanów żyje z rakiem, na świecie - 28 mln ludzi

Z rakiem żyje już 13,7 mln Amerykanów, czterokrotnie więcej niż w 1971 r., gdy Richard Nixon ogłosił wojnę z nowotworami - wynika z najnowszego raportu ogłoszone przez American Association for Cancer Research (AACR).

W drugiej edycji Annual Report on Cancer Survivorship przewiduje się, że w 2022 r. z chorobą nowotworową będzie żyło w USA 18 mln osób. Dwie trzecie z nich będzie miało co najmniej 65 lat, gdyż rak występuje głównie u ludzi starszych.

Reklama

Na całym świecie żyje z rakiem już ponad 28 mln osób. Są to ludzie, którzy od wykrycia choroby żyją co najmniej 5 lat. W Stanach Zjednoczonych większość z nich (64 proc.) zmaga się z rakiem od 5 lat, ale spora jest też grupa tych, którzy żyją co najmniej 20 lat.

W Polsce żyje z rakiem 360 tys. osób - wynika z opublikowanego przed kilkoma dniami raportu "Nowotwory złośliwe w Polsce w 2010 roku". Są to pacjenci, u których chorobę wykryto w ostatnich 5 latach.

W USA największą grupę osób żyjących z rakiem stanowią kobiety, które chorowały na raka piersi (22 proc.), mężczyźni z rakiem prostaty (20 proc.) oraz osoby, które wyleczyły się z raka jelita grubego (10 proc.).

Najmniej pacjentów żyje z rakiem płuca - stanowią oni zaledwie 3 proc. wszystkich chorych na raka. Jest to spowodowana tym, że skuteczność leczenia tej choroby jest wyjątkowo niska. Pięcioletnie przeżycia uzyskuje się jedynie u 10-15 proc. chorych.

Julia Rowland, Ph.D., dyr. Office of Cancer Survivorship w National Cancer Institute, podkreśla na stronie internetowej American Association for Cancer Research, że coraz więcej mężczyzn żyje z rakiem prostaty, co jest związane z dalszą poprawą skuteczności leczenia tej choroby. O ile w 1975 r. pięcioletnie wyleczenia uzyskiwano u 75 proc. chorych, to teraz skuteczność leczenia zwiększyła się do prawie 90 proc.

Prawie 90 proc. wyleczeń uzyskuje się również w leczeniu raka piersi u kobiet.

Co najmniej 5 lat żyje z rakiem  65 proc. Amerykanów, a 40 proc. - ponad 10 lat. Najczęściej są to osoby po 70. roku życia (stanowią 45 proc. wszystkich ludzi żyjących z rakiem). Tylko 5 proc. z nich ma mniej niż 40 lat, a średnia wieku to 66 lat, co potwierdza, że rak jest chorobą głównie ludzi w starszym wieku.

Prof. Witold Zatoński, kierownik Zakładu Epidemiologii i Prewencji Nowotworów warszawskiego Centrum Onkologii, podkreśla, że nowotwory stają się głównym czynnikiem ryzyka przedwczesnych zgonów. Dodaje jednak, że coraz więcej typów raka staje się mniej śmiertelnych, dlatego też spada umieralność na choroby nowotworowe i coraz więcej osób żyje z rakiem.

W Europie Zachodniej nowotwory są już tak samo często przyczyną zgonów jak choroby serca. W Polsce podobnie będzie za kilka lat, najprawdopodobniej w 2020 r.

Annual Report on Cancer Survivorship zwraca uwagę, że wzrost zachorowań na raka oraz wzrost liczby osób żyjących z rakiem powoduje, że w onkologii gwałtownie wzrastają koszty leczenia i opieki. Przewiduje się, że do 2020 r. w USA zwiększa się one o 27 proc.

Leczenia pacjenta chorego na raka już teraz kosztuje średnio dwa razy więcej niż innych chorych. Terapia trwa wiele lat, często powoduje skutki uboczne i wymaga częstego powtarzania badań diagnostycznych.

Pełny tekst raportu zostanie opublikowany podczas dorocznej konferencji American Association for Cancer Research, która w tym roku odbędzie w dniach od 6 do 10 kwietnia w Waszyngtonie.

Dowiedz się więcej na temat: USA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje