Prawybory we Francji. Kto zmierzy się z Marine Le Pen?

Francuscy wyborcy głosują w niedzielę w pierwszej turze prawyborów w partii Republikanie, które mają wyłonić kandydata przed wyborami prezydenckimi w 2017 roku. Według sondaży zwycięzca będzie musiał zmierzyć się z liderką Frontu Narodowego Marine Le Pen.

Do wyścigu o fotel prezydenta z ramienia Republikanów stanęło siedmioro kandydatów - sześciu mężczyzn i jedna kobieta.

Reklama

Za faworyta uchodził do niedawna premier Alain Juppe, uważany za umiarkowanego kandydata. Jednak ostatnie sondaże wykazały, że jego pozycji może zagrozić były prezydent Nicolas Sarkozy, który liczy na elektorat skrajnej prawicy i odwoływał się w kampanii głównie do problemów migracji i bezpieczeństwa, a także były premier Francois Fillon.

Ten ostatni kandydat, stojący na liberalnych pozycjach w kwestiach gospodarczych i konserwatywnych, jeśli chodzi o sprawy społeczne, zyskał poparcie po serii trzech debat telewizyjnych. Ostatni sondaż, opublikowany w piątek, dał mu nawet lekką przewagę - 30 proc. poparcia wobec 29 proc. dla dwóch głównych rywali.

Centroprawicowe prawybory, które są organizowane po raz pierwszy, odbędą się w dwóch turach. Jeśli żaden kandydat nie uzyska w niedzielę 50 proc. głosów, co wydaje się bardzo prawdopodobne, dwaj pretendenci z najlepszym wynikiem zmierzą się w dogrywce 27 listopada.

"Ludzie wiedzą, jakie to ważne, ponieważ kandydat, który zostanie wyłoniony, będzie miał szanse na wybór w 2017 roku" - podkreśliła przewodnicząca lokalu wyborczego w Nicei Madi Latil. Przed wieloma lokalami ustawiały się kolejki.

Zwycięzca prawyborów musi liczyć się z tym, że w drugiej turze wyborów prezydenckich we Francji wiosną 2017 roku zmierzy się z szefową skrajnie prawicowego Frontu Narodowego Marine Le Pen. Komentatorzy zwracają uwagę, że wobec braku popularności i podziałów wśród rządzących socjalistów raczej nie należy się spodziewać, by socjalistyczny kandydat przeszedł do drugiej rundy.

Udział w prawyborach nie jest zarezerwowany jedynie dla członków partii. Chętni do oddania głosu muszą podpisać oświadczenie, że "podzielają republikańskie wartości prawicy i centrum". Muszą także wpłacić 2 euro.

Komentatorzy zwracają uwagę, że wiele zależeć będzie od frekwencji. Duże zainteresowanie prawyborami sprzyjać będzie Alainowi Juppe.

Organizatorzy informowali, na podstawie głosów zliczonych w 67 proc. lokali, że do południa zagłosowało ok. 1,14 mln chętnych. Odpowiedzialny za przeprowadzenie prawyborów Thierry Solere oznajmił, że spodziewa się przekroczenia progu 3 mln głosujących.

Agencja Reutera przypomina, że w pierwszej turze prawyborów Partii Socjalistycznej w 2012 roku wzięło udział 2,6 mln wyborców.

Ponad 10 tys. lokali wyborczych jest czynnych w niedzielę do godz. 19.

Socjalistyczne prawybory wygrał prezydent Francois Hollande, którego notowania są obecnie na rekordowo niskim poziomie.


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje