Premier Szkocji: To jest czarny dzień dla Glasgow i dla Szkocji

W atmosferze szoku po nocnym wypadku helikoptera w centrum Glasgow Szkoci obchodzą dziś dzień swojego patrona świętego Andrzeja.

Premier szkockiego rządu krajowego, Alex Salmond nawiązał do Andrzejek w swoim wystąpieniu na miejscu katastrofy. Jak powiedział, "to jest czarny dzień dla Glasgow i dla Szkocji. Ale jest to również dzień św. Andrzeja, patrona Szkocji, dzień w którym możemy być dumni i czerpać otuchę z tego, jak reagujemy na przeciwności i tragedię".

Reklama

Święty Andrzej był rybakiem i apostołem. Został przez Rzymian ukrzyżowany w Patras na Peloponezie na skośnym krzyżu, jaki widnieje dziś na fladze Szkocji. W IV wieku jego relikwie trafiły tam za sprawą św. Regulusa, biskupa Patras. Regulus zamierzał je zawieźć na najdalszy zachodni kraniec Ziemi, ale wylądował lub rozbił się na wschodnim wybrzeżu Szkocji w pobliżu obecnego St. Andrews - miasta, w którym mieści się najstarszi szkocki uniwersytet.

Dzień św.Andrzeja, jako patrona kraju, obchodzi się tam co najmniej od XI wieku (od czasu panowania króla Malcolma III, który u Szekspira obala tyrana Macbetha). Andrzejki zostały jednak świętem państwowym dopiero 7 lat temu. Dziś internetowy Google zamieszcza winietę z rybakiem i szkockimi jeziorami i flagami św. Andrzeja. Apostoł jest również patronem Grecji, Rumunii, Gruzji i Rusi, czyli obecnie Ukrainy i Rosji.



Dowiedz się więcej na temat: wypadek | Szkocja | helikopter | śmigłowiec | Glasgow

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje