Prezydent Nigerii o żonie: Jej miejsce jest w kuchni

Pierwsza dama Nigerii otwarcie wypowiedziała się na temat kandydowania swojego męża w kolejnych wyborach prezydenckich. Przyznała, że nie wie, czy zdecydowałaby się go poprzeć. Zapytany o to prezydent odparł: jej miejsce jest w kuchni. O sprawie pisze Associated Press.

Prezydent Muhammadu Buhari śmiejąc się, powiedział: "Nie wiem, do jakiej partii należy moja żona, ale jej miejsce jest w mojej kuchni, moim salonie i jeszcze jednym pokoju". 

Reklama

Te słowa padły na wspólnej konferencji prasowej prezydenta Nigerii i kanclerz Niemiec Angeli Merkel. 

Niemiecka polityk na te słowa zareagowała śmiechem. 

Muhammadu Buhari, który w latach 80. na krótko był dyktatorem wojskowym, został wybrany na swoją czwartą kadencję w 2015 roku. Nie zadeklarował jeszcze, czy ma zamiar ubiegać się o to stanowisko w 2019 roku, kiedy odbędą się kolejne wybory. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje