"Prezydent widzi we mnie rywala"

Premier Ukrainy Julia Tymoszenko uważa, że prezydent Wiktor Juszczenko blokuje reformatorskie inicjatywy kierowanego przez nią gabinetu, gdyż widzi w szefowej rządu rywala w wyborach prezydenckich.

Tymoszenko powiedziała w wywiadzie dla poniedziałkowego wydania "Frankfurter Allgemeine Zeitung", że prezydent ostatnio zablokował swoimi dekretami około 20 inicjatyw rządu, mających na celu walkę z korupcją.

Reklama

- Sądzę, że przyczyna tkwi w tym, że prezydent bardzo poważnie myśli o wyborach prezydenckich i widzi we mnie rywala. Jednak to współzawodnictwo nie powinno hamować wprowadzania w kraju reform - oświadczyła Tymoszenko na łamach "FAZ".

Wybory prezydenckie mają odbyć się na Ukrainie na początku 2010 roku; ich dokładna data nie została jeszcze wyznaczona.

Juszczenko i Tymoszenko byli sojusznikami w czasie pomarańczowej rewolucji w 2004 roku. Rok później ich drogi się rozeszły i prezydent zdymisjonował swą sojuszniczkę ze stanowiska premiera. Tymoszenko ponownie stanęła na czele rządu po ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych.

Ukraińska premier skrytykowała w wywiadzie dla niemieckiego dziennika także działania prezydenta w kierunku powstrzymania prywatyzacji sektorów strategicznych.

- Osobiście sądzę, że zakaz strategicznych prywatyzacji rujnuje klimat inwestycji na Ukrainie - powiedziała Tymoszenko.

Juszczenko wydanym w tym miesiącu dekretem unieważnił sprzedaż czterech regionalnych zakładów produkujących energię elektryczną.

Dowiedz się więcej na temat: Ukraina | Julia Tymoszenko | Juszczenko | W.E. | prezydent

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje