Prokurator MTK wzywa do zaprzestania przemocy w Strefie Gazy

Główna prokurator Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze Fatou Bensouda zaapelowała w niedzielę o zaprzestanie przemocy w Strefie Gazy. Zaznaczyła, że w tej palestyńskiej enklawie mogły zostać popełnione zbrodnie.

"Każda nowa zbrodnia popełniona w kontekście sytuacji w Palestynie może być przedmiotem śledztwa mojego biura" - powiedziała Bensouda. Podkreśliła, że zarejestruje "każdy przypadek podżegania lub uciekania się do bezprawnej siły" przez którąkolwiek ze stron konfliktu.

Reklama

Jak zauważyła, prawdopodobnie "co najmniej 27 Palestyńczyków zostało zabitych przez izraelskie wojsko, a ponad tysiąc zostało rannych".

"Przemoc wobec cywilów, jak ma to miejsce w Strefie Gazy, może nosić znamiona zbrodni; podobnie jak użycie cywilów jako żywych tarcz" - przekazała Bensouda. "Wzywam wszystkie strony do powstrzymania się od dalszej eskalacji tej tragicznej sytuacji" - zaapelowała.

"Nie ma niewinnych ludzi w Strefie Gazy"

Protesty Palestyńczyków nie są prowadzone przez ludzi, którzy chcą pokoju - stwierdził z kolei w niedzielę minister obrony Izraela Awigdor Lieberman. Jego komentarz dla izraelskiego radia przytacza portal "The Jerusalem Post".

"Nie ma niewinnych ludzi w Strefie Gazy. Każdy ma związki z Hamasem. Każdy otrzymuje wynagrodzenie od Hamasu" - powiedział Lieberman. Jak zaznaczył, ci którzy próbują "rzucić nam wyzwanie na granicy i przekroczyć ją należą do wojskowego ramienia Hamasu".

W starciach między armią izraelską a Palestyńczykami protestującymi w "Marszu Powrotu" na granicy Strefy Gazy i Izraela zginęło w piątek dziewięciu Palestyńczyków, a 491 zostało rannych, w tym 33 poważnie. W protestach 30 marca armia zastrzeliła 17 Palestyńczyków.

Strefa Gazy od dekady jest objęta izraelską blokadą

Władze Izraela wielokrotnie przestrzegały mieszkańców Strefy Gazy przed zbliżaniem się do granicy. Izraelska armia zazwyczaj ostrzeliwuje ludzi, którzy zbliżają się do ogrodzenia na granicy z Gazą, ponieważ podejrzewa, że jest to próba podłożenia ładunków wybuchowych.

Protesty na granicy z Izraelem mają potrwać do 15 maja.

14 maja 1948 roku w Tel Awiwie proklamowano niepodległość Izraela. Zgodnie z deklaracją niepodległości na części terytorium brytyjskiego mandatu Palestyny powstało państwo żydowskie. 15 maja wybuchła pierwsza wojna arabska, nazywana przez Izraelczyków wojną o niepodległość, a przez Arabów "katastrofą" (an-Nakba). Terminem tym określają wysiedlenia i ucieczki setek tysięcy ludzi przed walkami. Los tych wysiedlonych i ich potomków, których jest obecnie kilka milionów, jest jedną z kluczowych kwestii w konflikcie arabsko-izraelskim.

Pogrążona w biedzie Strefa Gazy od dekady jest objęta izraelską blokadą. Od lat prawie nieustannie zamknięta pozostaje granica między palestyńską enklawą a Egiptem. Pomiędzy Izraelem a Hamasem trwa kruche zawieszenie broni od końca wojny w lecie 2014 roku, trzeciej od czasu, gdy władzę w Strefie Gazy objęła w 2007 roku ta radykalna organizacja palestyńska.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy