Prokurator: Zatrzymano podejrzanego ws. zamachu w Budapeszcie

Węgierski prokurator generalny Imre Keresztes potwierdził w czwartek, że zatrzymano młodego Węgra podejrzanego o przeprowadzenie wrześniowego zamachu w Budapeszcie, w którym dwoje policjantów zostało ciężko rannych.

Keresztes oświadczył na konferencji prasowej, że młodego człowieka, wcześniej niekaranego, zatrzymano w Keszthely na zachodzie kraju. Jest on podejrzany o zaplanowaną próbę zabójstwa wielu osób ze szkodą dla funkcjonariuszy publicznych oraz o nadużycie materiału wybuchowego.

Reklama

Jak dodał prokurator generalny, zatrzymany odrzuca zarzuty.

Na tej samej konferencji prasowej komendant główny policji Karoly Papp oświadczył, że stan zdrowia rannych policjantów stale się poprawia i za kilka miesięcy przypuszczalnie będą mogli wrócić do służby.

O zatrzymaniu przypuszczalnego sprawcy wrześniowego wybuchu przez węgierskie Centrum Zapobiegania Terroryzmowi (TEK) poinformowała w środę wieczorem państwowa telewizja M1. TEK wówczas ani nie potwierdziło tej informacji, ani jej nie zaprzeczyło.

Do wybuchu doszło 24 września wieczorem w pobliżu jednego z najbardziej ruchliwych skrzyżowań Budapesztu. Policja opisywała sprawcę jako mężczyznę w wieku 20-25 lat, mającego ok. 170 cm wzrostu. Za pomoc w jego schwytaniu wyznaczono nagrodę wysokości 10 mln ft (ponad 140 tys. zł).

Policja opublikowała zdjęcia i filmy przedstawiające domniemanego sprawcę, na których jednak jego twarz nie była widoczna w całości. Na nagraniu z kamery ulicznej w miejscu zdarzenia było widać, że mężczyzna przez około 15 minut czekał na ulicy, a do eksplozji ładunku wybuchowego doszło dopiero, gdy zbliżyli się patrolujący ulicę policjanci.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje