Przestępcy niszczą wizerunek Polski w Brandenburgii

Naukowa analiza potwierdza istnienie uprzedzeń Niemców z pogranicza wobec Polaków ze względu na szerzącą się tam przestępczość. Krytykuje się też brak konsekwencji w polityce.

Portal gazety "Schweriner Volkszeitung" (svz.de) pisze o wynikach analizy, przeprowadzonej przez renomowany warszawski Instytut Spraw Publicznych.

Reklama

Stwierdza się w niej, że wysoka przestępczość w regionach przygranicznych ma negatywny wpływ na opinie wielu Brandenburczyków o Polsce. Zaznacza się także, że polityka nie docenia wagi tego problemu.

Analiza przeprowadzona przez politolożkę Agnieszkę Ładę po raz pierwszy z polskiej perspektywy przedstawia nieupiększony obraz rosnącej przestępczości (kradzież samochodów, maszyn rolniczych i rowerów) oraz problemów we współpracy policyjnej, informuje portal svz.de, oraz zwraca uwagę na "nabrzmiewające w ludziach poczucie niepewności" i "związane z nim negatywne postrzeganie Polaków na całym obszarze przygranicznym".

Autorka analizy wskazuje przy tym, że wiele przestępstw automatycznie przypisuje się Polakom, pomimo że popełniane są przez obywateli z krajów Europy Wschodniej. Niemcy zarzucają także polskiej stronie, że ta doszukuje się przyczyn wielu czynów karalnych w tym, że Niemcy nie dość dokładnie zabezpieczają swoje mienie. Za kradzieżami samochodów kryją się niekiedy próby wyłudzania ubezpieczeń przez niemieckich właścicieli samochodów.

Żaden kraj nie ratyfikował umowy

Jak twierdzi autorka analizy: "Taka transgraniczna przestępczość szkodzi wielu pozytywnym zjawiskom pojawiającym się w relacjach między naszymi krajami". Zaznacza jednak, że politycy, dyplomaci i urzędnicy ani w Warszawie,  ani w Berlinie nie traktują tych problemów na serio. Za przykład podaje zawartą w maju br. przez ministerstwa spraw wewnętrznych polsko-niemiecką umowę policyjną, która do dziś nie została ratyfikowana ani przez Bundestag, ani przez Sejm. Umowa ta przewiduje m.in. że osoby podejrzane mogą być ścigane przez policję także w sąsiedzkim kraju, gdzie policja może je też aresztować.

Jako pozytywny aspekt w ponadgranicznej kooperacji wymienia się między innymi wspólne patrole policji po obu stronach granicy i wspólną grupę dochodzeniową kryminologów i prokuratorów z Brandenburgii i Zielonej Góry. W wyniku ich pracy można było w ostatnich miesiącach zatrzymać ponad 70 złodziei samochodów, ale grupa ta została powołana tylko na rok. Krytycznie postrzega się także redukcje personalne w brandenburskiej policji.

Jak pisze portal svz.de praca badawcza, zawierająca także propozycje, jak poprawić można by kooperację, została przekazana do polskiego MSZ i MSW oraz do kancelarii rządu krajowego Brandenburgii.

opr. Małgorzata Matzk, Redakcja Polska Deutsche Welle


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje