PSL skrytykowane przez Niemcy za apel o zmianę konstytucji

Za niemożliwy do przyjęcia uznał deputowany CDU Jochen-Konrad Fromme niedawny apel Polskiego Stronnictwa Ludowego dotyczący zmiany niemieckiej konstytucji.

W oświadczeniu przewodniczący grupy roboczej "Wypędzeni, uchodźcy i przesiedleńcy" w ramach klubu parlamentarnego CDU/CSU, podkreślił, iż artykuł 116, którego wykreślenia domaga się PSL, ma symboliczne znaczenie.

Reklama

Artykuł 116 stanowi, że Niemcami są osoby pochodzenia niemieckiego, które znalazły się na terytorium III Rzeszy w granicach z 1937 roku.

Jak podkreślił, zapis ten "symbolizuje doznane ludzkie cierpienia, wspólnotę losów, która pozostaje bliska CDU i CSU dziś i na przyszłość" oraz ma centralne znaczenie dla przyjmowania przez Niemcy tzw. późnych przesiedleńców, którzy "mają tu (w Niemczech) swoje korzenie i ojczyznę".

Argument szefa klubu PSL Stanisława Żelichowskiego, jakoby - jak pisze Fromme - artykuł 116 miał szkodzić stosunkom polsko- niemieckim, bo wiąże sprawę obywatelstwa z granicami z 1937 roku, polityk CDU określił jako "czysty populizm".

Według niemieckiego deputowanego PSL swą inicjatywą "faktycznie chce, nie inaczej jak kiedyś bracia Kaczyńscy, wzbudzić emocje, podsycić uprzedzenia i obawy ludzi oraz wykorzystać je do własnych celów. Takie postępowanie jest godne pogardy". "Tak w przykry sposób wykorzystuje się losy wypędzonych" - ocenił Fromme.

Z zadowoleniem odnotował jednak, że postulat PSL odrzucił pełnomocnik polskiego premiera ds. stosunków z Niemcami profesor Władysław Bartoszewski.

Na konferencji prasowej 9 kwietnia Stanisław Żelichowski powiedział, że w polsko-niemieckim traktacie z 1990 roku o uznaniu granicy zaznaczono, iż w czasie nowelizacji konstytucji niemieckiej artykuł 116 będzie zlikwidowany.

- W tej chwili Niemcy nowelizują swoją konstytucję w związku z Traktatem Lizbońskim i uważamy, że nadszedł moment, kiedy to traktatowe zobowiązanie, które było przyjęte, należałoby wypełnić - uważa szef klubu PSL.

Jak dodał artykuł 116 w praktyce nie ma żadnego znaczenia. - To jest fikcja, dlaczego utrzymywać ten artykuł? - zastanawiał się szef klubu PSL. - Jeżeli Niemcy będą bronili fikcji, oznaczać to będzie, że bronią jakichś swoich interesów - ocenił Żelichowski.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: deputowany | Artykuł | Niemcy | Polskie Stronnictwo Ludowe

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje