Putin ma Zespół Aspergera? "Wątpliwa diagnoza"

Autyzmu czy jego łagodnej odmiany - Zespołu Aspergera - nie da się wiarygodnie zdiagnozować na odległość. Tak twierdzą eksperci w odpowiedzi na doniesienia amerykańskiej gazety cytującej raport Pentagonu, jakoby prezydent Władimir Putin mógł mieć zaburzenia autystyczne. Miałoby to teoretycznie tłumaczyć niektóre jego zachowania - na przykład ekstremalną kontrolę.

Taka opinia jednak - jak się wydaje - może być mało wiarygodna: współautorka raportu sprzed siedmiu lat Brenda Connors sama podkreślała, że nie może udowodnić swej hipotezy, bo powinna w tym celu prześwietlić mózg Putina.

Reklama

Także profesor Małgorzata Sekułowicz z Pracowni Badań nad Autyzmem Dolnośląskiej Szkoły Wyższej powiedziała w rozmowie z IAR, że diagnozę stawia się po rozmowie z rodziną, po kilkukrotnym bezpośrednim spotkaniu z pacjentem, po obserwacji, a nie na podstawie telewizyjnego oglądu danego człowieka.

Inny współautor raportu z 2008 roku, cytowany teraz przez gazetę "USA Today" dr Stephen Porges stwierdził, że dziś wycofałby się ze stwierdzenia, iż Putin może mieć Zespół Aspergera.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje