Putin polecił utworzenie komisji do zbadania katastrofy

Rosyjski prezydent Władimir Putin polecił utworzenie komisji do zbadania katastrofy samolotu Tu-154, który dziś spadł do Morza Czarnego. Śmierć poniosły 92 osoby. Na razie wykluczono terroryzm jako ewentualną przyczynę katastrofy.

Putin polecił premierowi Dmitrijowi Miedwiediewowi, aby utworzył państwową komisję do zbadania katastrofy samolotu ministerstwa obrony nad Morzem Czarnym i stanął na jej czele - poinformował w niedzielę Kreml.

Reklama

Putin przekazał "najgłębsze wyrazy współczucia rodzinom i bliskim ofiar katastrofy", wśród których większość stanowią muzycy słynnego Chóru Aleksandrowa.

Szef komisji obrony w Radzie Federacji (izbie wyższej rosyjskiego parlamentu) Wiktor Ozierow powiedział rosyjskim mediom, że "całkowicie wyklucza" terroryzm jako ewentualną przyczynę katastrofy.

Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że "nic nie wskazuje", by ktoś przeżył katastrofę samolotu. W komunikacie podano, że "ustalono miejsce katastrofy" i nie ma oznak, by ktoś ocalał. Dotychczas służbom ratowniczym udało się wydobyć ciała czterech ofiar.

Na pokładzie Chór Aleksandrowa

Na pokładzie samolotu Tu-154 resortu obrony Rosji, który spadł w niedzielę do Morza Czarnego krótko po starcie, znajdowało się m.in. 64 członków Chóru Aleksandrowa i jego dyrektor generał Walerij Chaliłow - wynika z listy opublikowanej przez ministerstwo.

Samolotem do Syrii leciały w sumie 92 osoby - 84 pasażerów i ośmiu członków załogi. Muzycy Chóru Aleksandrowa mieli dać noworoczny koncert w bazie lotniczej Hmejmim. 

Jak sprecyzowano, na pokładzie było 64 muzyków Chóru Aleksandrowa, ośmiu wojskowych, w tym gen. Chaliłow, dwóch wysokich urzędników, w tym szef wydziału kultury ministerstwa obrony Anton Gubankow, a także dziewięciu dziennikarzy. Samolotem podróżowała także dyrektor organizacji Sprawiedliwa Pomoc Jelizawieta Glinka, bardzo popularna w Rosji i znana jako doktor Liza. Była ona zaangażowana m.in. w pomoc ofiarom konfliktów zbrojnych.

Maszyna wyleciała z Moskwy i lądowała na lotnisku Soczi-Adler w celu uzupełnienia zapasów paliwa. Według wstępnych informacji samolot zniknął z radarów krótko po starcie w Soczi. W tym czasie były dobre warunki pogodowe.

Odnaleziono pierwsze ciała ofiar

Jak podała w niedzielę agencja RIA-Nowosti, powołując się na źródło w strukturach siłowych, usterka techniczna lub błąd pilota były przyczyną katastrofy samolotu.

Według agencji TASS fragmenty maszyny odkryto kilka kilometrów od wybrzeża w Soczi. Rosyjscy ratownicy znaleźli pierwsze ciała ofiar katastrofy samolotu.

"Ciało osoby, która poniosła śmierć w katastrofie samolotu Tu-154 rosyjskiego ministerstwa obrony, zostało odnalezione sześć kilometrów od wybrzeża Soczi. Zwłoki zostały wyłowione przez załogę statku ratowniczego" - poinformował rzecznik resortu wojskowego Igor Konaszenkow.

PAP/IAR/INTERIA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje