​Putin: Rosja nie dyskryminuje homoseksualistów

"Rosja nie dyskryminuje homoseksualistów" - powiedział w Amsterdamie prezydent Władimir Putin, powitany manifestacjami działaczy gejowskich. Putin przybył do Holandii, aby zainaugurować z królową Beatrix rok holendersko-rosyjski.

"W Federacji Rosyjskiej - i niechaj będzie to jasne dla wszystkich - nie ma ograniczania praw mniejszości seksualnych" - oświadczył prezydent na konferencji prasowej. Dodał, że "ludzie ci korzystają z takich samych praw i swobód jak wszyscy inni".  Przeciwko wizycie Putina w Holandii, pierwszym na świecie kraju, który zalegalizował małżeństwa osób tej samej płci (w 2001 roku), protestował ponad tysiąc obrońców praw homoseksualistów. 

Reklama

Putin wraz z królową Beatrix najpierw zwiedził amsterdamską filę Ermitażu. Powitały go manifestacje przeciwko homofobii, w których uczestniczyli działacze gejowscy i przedstawiciele organizacji broniących praw człowieka, jak Amnesty International.

Na ulicach pojawiły się tęczowe flagi, wywieszone przez mieszkańców miasta, w tym przez byłego burmistrza Amsterdamu Joba Cohena, pierwszego urzędnika publicznego, który udzielił ślubu parze homoseksualnej.

Rzeką Amstel kursowały barki z hasłami "Zakaz zespołów punkowych" w nawiązaniu do rosyjskiej grupy punkrockowej, której uczestniczki zostały skazane na obóz pracy za odśpiewanie i nagranie na wideo w najświętszym miejscu prawosławia, moskiewskim soborze Zbawiciela, tzw. modlitwy punkowej do Bogurodzicy o "przegonienie Putina".

W muzeum Putin i królowa zwiedzili wystawę poświęconą carowi Piotrowi Wielkiemu i zainaugurowali oficjalnie 400. rok wzajemnych związków Rosji i Holandii. 

Holandia jest drugim partnerem handlowym Rosji po Chinach i przed Niemcami. W 2012 roku holenderski import z Rosji wzrósł o 20 proc. do 20,3 mld euro, głównie z uwagi na zwiększony import gazu w połączeniu z wyższymi cenami ropy. Około 92 proc. importu z Rosji stanowią paliwa kopalne. Holenderski eksport wzrósł w tym czasie  o 11 proc., osiągając wartość 7,1 mld euro. Wzrosło zapotrzebowanie na holenderskie maszyny i wyposażenie techniczne.

Przed wizytą Putin w liście do Holendrów opublikowanym w gazecie "De Telegraaf" podkreślał doniosłość współpracy gospodarczej z Holandią w dziedzinie energetyki, technologii i innowacyjności oraz przemysłu rolno-spożywczego. 

Według holenderskich mediów podczas wizyty mają zostać podpisane ważne kontrakty gazowe. Jak powiedział  minister gospodarki Holandii Henk Kamp, wizyta Putina zbiega się z podpisaniem przez Gazprom i holenderski Gasunie listu intencyjnego w sprawie rozszerzenia rosyjsko-niemieckiego gazociągu Nord Stream z Syberii do Wielkiej Brytanii.

Ponadto Rosja bardzo dużo zainwestowała w port w Rotterdamie, przez który przechodzą tranzytem istotne ilości rosyjskiego gazu i ropy. Z racji korzystnych przepisów podatkowych dla przedsiębiorstw w Holandii zarejestrowanych jest wiele firm rosyjskich.

Manifestujący zgromadzili się również w atmosferze festynu przed Muzeum Marynistycznym, oczekując na Putina przed jego spotkaniem z premierem Holandii Markiem Rutte. 

Protestowano zwłaszcza przeciwko projektowi ustawy wprowadzającej w Rosji zakaz propagandy homoseksualnej, karzącej autorów wszelkich "dokumentów publicznych" promujących zarówno homoseksualizm, jak i pedofilię, i przewidującej grzywny w wysokości do 500 tys. rubli (12 500 euro). Projekt ustawy wywołał krytykę ze strony obrońców prawa człowieka i rządów państw zachodnich.

COC Nederland, założona w 1946 roku holenderska organizacja LGBT, najstarsza tego typu organizacja na świecie,

a także inne organizacje, jak AI, zaapelowały do premiera Rutte, by poruszył kwestię praw człowieka w Rosji.

Do protestów włączyły się władze gminy Amsterdam. "Amsterdam postanowił zrobić to, aby pokazać, że jest miastem otwartym i tolerancyjnym" - powiedziała rzeczniczka Tahira Limon, dodając, że miasto wywiesiło tęczową flagę, "by pokazać całemu światu, dać wyraz naszym opiniom i pokazać, że jesteśmy braćmi".

"Jesteśmy zaszokowani tą propozycją prawną" w Rosyjskiej Dumie - dodała.

W marcu władze rosyjskie zaczęły kampanię audytu organizacji pozarządowych, w tym głównej organizacji obrońców praw człowieka w Rosji, Memoriału.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel wyraziła w poniedziałek w Hanowerze wobec prezydenta Putina zaniepokojenie z powodu restrykcyjnej polityki władz rosyjskich wobec organizacji pozarządowych. Odnosząc się do kontroli przeprowadzonych w minionych tygodniach przez rosyjskie władze w siedzibach organizacji pozarządowych, Merkel podkreśliła, że NGO, w tym obecne w Rosji niemieckie fundacje, powinny mieć zapewnione warunki do nieskrępowanego działania.

Dowiedz się więcej na temat: Wladimir Putin

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje