Putin szuka sojuszników. Nieoczekiwana wizyta w Nikaragui

Dziś samolot Władimira Putina nieoczekiwanie wylądował w Nikaragui. Prezydent Rosji zmienił plan wizyty w Ameryce Łacińskiej.

Wcześniej gospodarz Kremla gościł na Kubie. W Hawanie Władimir Putin spotkał się z braćmi Fidelem i Raulem Castro. W ich obecności zostały podpisane rosyjsko-kubańskie umowy o współpracy gospodarczej.

Prezydent Rosji poinformował również o umorzeniu długu, który Kuba zaciągnęła jeszcze w czasach ZSRR, w kwocie przekraczającej 31 miliardów dolarów. Zapewnił także, że Moskwa pomoże Hawanie zdjąć amerykańską blokadę.

"Chcę zauważyć, że tworzymy nowe warunki dla naszych kontaktów i oczywiście pomożemy naszym przyjaciołom z Kuby uwolnić się od nielegalnej, amerykańskiej blokady" - powiedział Putin. W drodze do Argentyny samolot prezydenta Rosji nieoczekiwanie wylądował w Nikaragui.

Na lotnisku Putin spotkał się z prezydentem Danielem Ortegą. Ten zapewnił gospodarza Kremla, że Nikaragua wspiera rosyjską politykę wobec Ukrainy i popiera aneksję Krymu. Dziś cały dzień Władimir Putin spędzi w Argentynie.

W niedzielę odleci do Brazylii, gdzie obejrzy mecz finałowy Mundialu, spotka się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, a w przyszłym tygodniu weźmie udział w szczycie państw BRICS: Brazylii, Rosji, Indii, Chin i Południowej Afryki.

Reklama



Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje