Reakcja Kremla na słowa premier Wielkiej Brytanii

Kreml z ubolewaniem przyjął wypowiedź premier Wielkiej Brytanii Theresy May o potencjalnym zagrożeniu ze strony Rosji i liczy na to, że ostatecznie górę weźmie obiektywny punkt widzenia - poinformował we wtorek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

"Na Kremlu z ubolewaniem przyjęto te oświadczenia. Pani premier, zapewne, jeszcze nie w pełni weszła w kurs spraw międzynarodowych. Rosja, właściwie mówiąc, jest jednym z głównych gwarantów stabilności międzynarodowej i bezpieczeństwa jądrowego i jest to fakt niekwestionowany" - powiedział Pieskow dziennikarzom, gdy poproszono go o skomentowanie wypowiedzi premier May na temat Rosji.

Reklama

Pieskow podkreślił, że Rosja "najbardziej aktywnie" uczestniczy w procesach związanych z nierozprzestrzenianiem broni nuklearnej.

"Dlatego też podobne oskarżenia mogą wywołać jedynie ubolewanie. Są nieprawdziwe. Mamy nadzieję, że z czasem w wypowiedziach premier górę weźmie nie subiektywny, lecz obiektywny punkt widzenia w stosunku do naszego kraju" - powiedział Pieskow.

Zagrożenie ze strony Rosji i Korei Północnej

Nowa brytyjska premier Theresa May oświadczyła w poniedziałek, że błędem byłoby pozbycie się przez Wielką Brytanię broni nuklearnej. Podkreśliła, że zagrożenie ze strony takich krajów jak Rosja i Korea Północna pozostaje "bardzo realne".

Rzecznik Kremla zaznaczył, że Rosja opowiada się za współpracą i utrzymaniem przyjaznych stosunków z państwami Zachodu, w tym z Wielką Brytanią.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje