Rice krytykuje budowę osiedli żydowskich

Sekretarz stanu USA Condoleezza Rice powiedziała, że kontynuowanie przez Izrael budowy osiedli żydowskich na terenach okupowanych szkodzi negocjacjom pokojowym z Palestyńczykami.

Na wspólnej konferencji prasowej w Ramalli z prezydentem Autonomii Palestyńskiej Mahmudem Abbasem szefowa amerykańskiej dyplomacji wyraziła jednak przekonanie, że państwowość palestyńska jest możliwa do osiągnięcia jeszcze w tym roku, choć będzie to wymagać wytężonej pracy.

Reklama

Abbas nazwał budowę osiedli "największą przeszkodą" na drodze do porozumienia z Izraelem. Palestyński negocjator Saeb Erekat mówił o "systematycznej polityce niszczenia" procesu pokojowego.

Rice podkreślała, że w przekonaniu Stanów Zjednoczonych zapowiedź budowy kolejnych osiedli żydowskich na terenach okupowanych "ma negatywny wpływ na atmosferę negocjacji - a nie tego pragniemy".

Sekretarz stanu USA dodała, że budowa osiedli żydowskich na okupowanym przez Izrael Zachodnim Brzegu Jordanu nie będzie "określać z góry" przyszłych granic państwa palestyńskiego. Waszyngton stoi na stanowisku, że granice te muszą zostać wynegocjowane przez obie strony.

Rice rozpoczęła w sobotę od Tel Awiwu kolejną podróż bliskowschodnią, której celem jest doprowadzenie do postępu w izraelsko-palestyńskich rozmowach pokojowych.

Tego samego dnia rzeczniczka izraelskiego MSW Sabine Hadad poinformowała, że zatwierdzono plany budowy 1300 nowych domów na tym obszarze Zachodniego Brzegu, który Izrael uważa za część Jerozolimy. Strona palestyńska natychmiast potępiła tę zapowiedź.

Nowe domy dla osadników żydowskich mają powstać w rejonie Ramat Szlomo, na obszarze zajętym przez Izrael podczas wojny w 1967 roku. Izrael jednostronnie włączył Ramat Szlomo do granic municypalnych Jerozolimy.

Izrael uważa całą Jerozolimę za swoją stolicę; Palestyńczycy chcą, żeby wschodnia Jerozolima była częścią ich przyszłego państwa.

Bliskowschodnia "mapa drogowa" zakłada wstrzymanie przez Izrael wszelkiej aktywności osiedleńczej na terenach okupowanych, które mają wejść w skład przyszłego państwa palestyńskiego. Strona izraelska konsekwentnie zapowiada jednak zachowanie osiedli na Zachodnim Brzegu, w tym enklaw w pobliżu Jerozolimy.

W niedzielę Rice, pytana w Ramalli, czy spodziewa się, że Izrael powściągnie tę działalność osiedleńczą, odparła: "Szczerze mówiąc, nie oczekuję jakiegoś oszałamiającego przełomu".

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: USA | Brzeg | sekretarz stanu | budowy | Izrael | rice

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje