​RMF24: Kwaśniewski pod ostrzałem. "Pogrywają z nim jak z małym chłopcem"

Unia Europejska traci już cierpliwość wobec Ukrainy, której parlament kolejny raz nie porozumiał się ws. uwolnienia Julii Tymoszenko. Bruksela coraz bardziej wątpi w możliwość podpisania umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą na szczycie w Wilnie za dwa tygodnie. Krytycznie oceniani są też specjalni wysłannicy UE na Ukrainę – Aleksander Kwaśniewski i Pat Cox.

- Ukraińcy pogrywają sobie z byłym polskim prezydentem jak z małym chłopcem - powiedział korespondentce RMF FM Katarzynie Szymańskiej-Borginon jeden z eurodeputowanych odpowiedzialny za politykę zagraniczną. Jego zdaniem Wiktor Janukowycz kłamie, a były polski prezydent nie powinien dawać się wodzić za nos.

Reklama

-Tak, jestem pesymistą, co do podpisania umowy stowarzyszeniowej w Wilnie - przyznał Elmar Brok, wpływowy, niemiecki eurodeputowany z CDU. - Zwlekanie władz Ukrainy i wiara Prezydenta Janukowycza, że przywódcy Unii Europejskiej przymkną oko na niedopełnienie postawionych warunków, doprowadziła do tego, że w Unii nie ma już wiary w możliwość podpisania umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą - ocenił eurodeputowany Platformy Obywatelskiej Jacek Saryusz- Wolski.

Dobra minę do złej gry robią jeszcze tylko nieliczni polscy eurodeputowani. Paweł Kowal z PJN zachęcał, że trzeba grać do końca, bo przełom - a więc uwolnienie Tymoszenko - może nastąpić nawet w ostatnich godzinach przed szczytem w Wilnie.

- Misja obserwacyjna Cox-Kwaśniewski na Ukrainie przedłużona została do ostatnich sekund przed szczytem w Wilnie - poinformował przed chwilą na Twitterze eurodeputowany.

Katarzyna Szymańska-Borginon



Dowiedz się więcej na temat: Pat Cox | Julia Tymoszenko | Ukraina

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje