Rosja: Dalszy ciąg procesu sądzonego pośmiertnie Magnitskiego

Moskiewski sąd kontynuował w środę proces prawnika funduszu inwestycyjnego Hermitage Capital Management Siergieja Magnitskiego, który zmarł w więzieniu w 2009 roku. Magnitskiego obwinia się o oszustwa podatkowe. W środę przesłuchiwano świadków.

Rodzina zmarłego prawnika odmawia uczestniczenia w procesie, który potępia i uważa za uwłaczający.

Reklama

- Proces w Twerskim Sądzie obraża pamięć mego syna - oświadczyła matka Magnitskiego, Natalia, w komunikacie opublikowanym przez Hermitage Capital, gdzie zmarły pracował. - Z pomocą tego bezprawnego procesu ci, którzy byli rozwścieczeni na mojego syna, którzy pozbawili go wolności, zdrowia i życia, teraz chcą oczernić jego imię i - pośmiertnie - jego samego - uważa matka Magnitskiego.

Podczas poprzedniego posiedzenia 22 marca sąd nie wyraził zgody na wystąpienie do Sądu Konstytucyjnego Federacji Rosyjskiej o wyjaśnienie procedury rozpoznawania sprawy przeciwko osobie zmarłej w związku z procesem Magnitskiego. Drogę do pośmiertnego sądzenia Magnitskiego utorował w ubiegłym roku Sąd Konstytucyjny FR. Orzekł on, że postępowanie karne przeciwko podejrzanemu lub oskarżonemu, który zmarł po wszczęciu postępowania, można umorzyć tylko wtedy, gdy zgodzi się na to jego rodzina. Matka Magnitskiego złożyła stosowny wniosek, ale został on oddalony z argumentacją, że kobieta nie ma odpowiedniego statusu procesowego.

Magnitskiego, który był zaangażowany w walkę z korupcją w Rosji, zatrzymano w roku 2008 w ramach śledztwa przeciwko Hermitage Capital Management, kiedyś największemu funduszowi inwestycyjnemu w Rosji. Zarzuty oszustw podatkowych postawiono Magnitskiemu i dyrektorowi generalnemu HCM Williamowi Browderowi, który jest sądzony zaocznie.

Magnitskiego aresztowano, gdy podczas przesłuchania wskazał funkcjonariuszy MSW Rosji zamieszanych w przejęcia różnych spółek. Prawnik oskarżył ich o zagarnięcie z budżetu państwa równowartości 230 mln dolarów.

W ocenie ekspertów z zakresu medycyny sądowej 37-letniemu Magnitskiemu podczas jego pobytu w więzieniu nie udzielono należytej pomocy lekarskiej, co skutkowało tym, że nie wykryto u niego we właściwym czasie chorób chronicznych, m.in. cukrzycy i żółtaczki, na które cierpiał, a w konsekwencji nie podjęto leczenia. Pracodawcy prawnika i obrońcy praw człowieka utrzymują, że w dniu śmierci został on ciężko pobity przez strażników więziennych.

19 marca rosyjski Komitet Śledczy poinformował o umorzeniu dochodzenia w sprawie śmierci Magnitskiego z braku znamion przestępstwa.

Sprawa Magnitskiego, jak pisze AFP, doprowadziła do konfliktu dyplomatycznego między Moskwą a Waszyngtonem, który przyjął ustawę zabraniającą przyznawania wiz wjazdowych do USA rosyjskim funkcjonariuszom państwowym współodpowiedzialnym za śmierć Magnitskiego. Zabrania ona wjazdu do USA także innym rosyjskim urzędnikom podejrzanym o naruszanie praw człowieka.

Dowiedz się więcej na temat: proces | Rosja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje