Rosja grozi wystąpieniem z Rady Europy

Przewodniczący Dumy Państwowej Siergiej Naryszkin ostrzegł w czwartek, że jeśli Rosji w 2015 roku nie zostanie przywrócona pełnia praw w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy (ZPRE), to może ona wystąpić z tej organizacji międzynarodowej.

Naryszkin sformułował to ultimatum w wywiadzie dla dziennika "Kommiersant" poprzedzającym jego podróż do Strasburga na rozpoczynającą się w poniedziałek pięciodniową sesję ZPRE.

Reklama

"Jeśli nadal będziemy pozbawieni prawa głosu, to wówczas na porządku dziennym stanie problem zawieszenia naszej pracy w ZPRE co najmniej na rok. Jeśli w ciągu tego roku nie zapadnie inna decyzja, to wówczas stanie problem członkostwa Federacji Rosyjskiej w Radzie Europy" - oświadczył szef izby niższej parlamentu FR, dodając, że perspektywa taka jest realna.

Naryszkin zarazem oznajmił, że Rosji nie da się izolować. "Istnieją stosunki dwustronne. Są też inne organizacje międzynarodowe. Na przykład - Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) i Zgromadzenie Parlamentarne OBWE. Działalność ZP OBWE wydaje nam się bardziej praktyczna i oparta na realnej analizie wydarzeń niż działalność ZPRE" - powiedział.

Przewodniczący Dumy zaznaczył, że ewentualne zawieszenie udziału Rosji w pracach ZPRE nie pociągnie za sobą wstrzymania przez Rosję wpłaty składki członkowskiej w Radzie Europy, gdyż należność za 2015 rok Rosja już uiściła. FR jest jednym z pięciu największych płatników w RE - jej składka wynosi 30 mln euro rocznie.

W kwietniu 2014 roku Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy postanowiło pozbawić delegację Rosji prawa głosu i wykluczyć ją do końca roku z wszystkich organów kierowniczych ZPRE. Decyzja ta stanowiła reakcję na zaanektowanie przez Rosję ukraińskiego Krymu. Delegacja FR zbojkotowała debatę, która poprzedziła głosowanie, nazywając działania Zgromadzenia farsą.

Parlamentarzyści ZPRE poparli projekt, który uwzględniał tzw. łagodny wariant sankcji, polegający na pozbawieniu Rosji prawa głosu w Zgromadzeniu do końca roku. Nie przeszła propozycja zawieszenia członkostwa Rosji w Radzie Europy.

Natychmiast po głosowaniu szef liczącej 18 deputowanych delegacji rosyjskiej Aleksiej Puszkow oświadczył, że delegacja opuszcza sesję ZPRE na znak protestu i zastrzega sobie prawo rozpatrzenia dalszego udziału w Zgromadzeniu.

W rezolucji potępiono Rosję za zajęcie Krymu. Jednocześnie podkreślono, że "dialog polityczny powinien pozostawać najbardziej pożądanym sposobem poszukiwania kompromisu", a zawieszenie członkostwa Rosji uniemożliwiłoby dialog. Rosyjska delegacja uznała sankcje wobec niej za niesprawiedliwe i nieprawomocne.

Rada Europy z siedzibą w Strasburgu koncentruje się na kwestiach obrony i szerzenia praw człowieka oraz zasad demokracji parlamentarnej i rządów prawa. Do RE należy 47 państw.

Z Moskwy Jerzy Malczyk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje