Rosja nie musi się tłumaczyć z Iskanderów

Rosja może na swoim terytorium rozstawiać rakiety gdzie chce - oświadczył rosyjski minister obrony. Siergiej Szojgu w ten sposób odniósł się do krytyki w sprawie rozmieszczenia przez Rosję kompleksów rakietowych w obwodzie kaliningradzkim.


Rosyjskie Ministerstwo Obrony rozlokowało nowoczesne systemy rakietowe Iskander-M w Kaliningradzie i Kraju Krasnodarskim. Ma to być odpowiedź Rosji na rozbudowę w Europie amerykańskiej tarczy antyrakietowej.

W ubiegłym tygodniu prezydent Władimir Putin zarzucił krajom NATO i USA stawianie rakiet w różnych częściach świata.

- My też jesteśmy gotowi odpowiedzieć na każde wyzwanie polityczne i technologiczne - zapowiedział Putin, dając do zrozumienia, że będzie budował własny system obrony przeciwrakietowej.

- Mamy czym odpowiedzieć na działania Zachodu, a we własnym kraju możemy stawiać rakiety gdzie nam się podoba - stwierdził cytowany przez rozgłośnię Echo Moskwy minister obrony Siergiej Szojgu. Pojawienie się Iskanderów w obwodzie kaliningradzkim wywołało falę krytyki w krajach graniczących z Rosją, między innymi w Polsce, na Litwie, Łotwie i w Estonii.

Dowiedz się więcej na temat: Rosja | Iskander | Obwód Kaliningradzki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy