Rosja "nie widzi uzasadnienia dla tego spotkania"

Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka (UNHCHR) Zeid Ra'ad Al-Hussein ostro skrytykował w poniedziałek Radę Bezpieczeństwa ONZ za brak "zdecydowanych działań na rzecz obrony praw człowieka i zapobiegania utraty życia" w Syrii. "Nie widzimy żadnego uzasadnienia dla tego spotkania" - komentował natomiast przedstawiciel Rosji w ONZ.

Wojna w tym kraju trwa już siódmy rok, a w jej wyniku zginęło blisko pół miliona ludzi.

Reklama

"Konflikt w Syrii charakteryzuje się absolutnym lekceważeniem nawet najmniejszych standardów zasad i prawa" - podkreślił Al-Hussein. "To niepowodzenie w ochronie życia i praw milionów ludzi podkopuje nie tylko pracę, ale także prawowitość ONZ" - dodał.

Szef UNHCHR przemawiał na nieformalnym spotkaniu ONZ wkrótce po tym, jak jego oczekiwane wystąpienie przed RB ONZ zostało zablokowane, gdy Rosja wystąpiła o głosowanie proceduralne. W tym nieformalnym spotkaniu wzięło udział 15 członków Rady - pisze agencja Reutera.

"Nie widzimy żadnego uzasadnienia dla tego spotkania, ponieważ prawa człowieka nie są tematem porządku obrad Rady Bezpieczeństwa" - argumentował zastępca stałego przedstawiciela Rosji przy ONZ Giennadij Kuzmin.

Zeid skrytykował wykorzystywanie weta w Radzie do osłaniania "sprawców zbrodni przeciwko ludzkości i zbrodni wojennych w Syrii i innych miejscach" przed wymiarem sprawiedliwości - podał Reuters.

Rosja, największy międzynarodowy sojusznik prezydenta Syrii Baszara el-Asada i stały członek RB ONZ wielokrotnie wykorzystywała prawo weta w sprawie ewentualnej interwencji RB ONZ w Syrii od czasu wybuchu wojny domowej w 2011 roku.

Tymczasem osiem państw tego gremium twierdzi, że konieczne jest  "natychmiastowe podjęcie zdecydowanych działań" przez ONZ, aby doprowadzić do zawieszenia broni w Syrii, jeśli państwa członkowskie ONZ, w szczególności Rosja i jej sojusznicza Syria, nie wprowadzą rezolucji wymagającej zaprzestania działań wojennych.

Stanowisko to zostało wyrażone w liście wysłanym w poniedziałek do wszystkich 15 członków Rady, podpisanym przez Francję, Kuwejt, Peru, Polskę, Szwecję, Wielką Brytanię, Stany Zjednoczone i Holandię. Rosję i Syrię zostały w nim wskazane jako kluczowe dla zażegnania tego krwawego konfliktu. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje