Rosja odpowiada Szwecji: Dyplomata wyrzucony z kraju

Rosja wydaliła szwedzkiego dyplomatę. Jest to odpowiedź Moskwy na działania Sztokholmu, który niedawno uznał pracownika ambasady rosyjskiej za osobę niepożądaną.

Rzecznik szwedzkiego ministerstwa spraw zagranicznych Johan Tegel powiedział, że rosyjskie władze poinformowały, iż dyplomata musi opuścić kraj. Przedstawiciele Moskwy dali przy tym do zrozumienia, że ma to związek z wcześniejszym wydaleniem rosyjskiego dyplomaty.

Reklama

Tegel powiedział, że jest zbyt wcześnie, aby powiedzieć, jak decyzja Moskwy wpłynie na stosunki między oboma krajami. Zaznaczył jednocześnie, że rosyjska decyzja na pewno ich jednak nie poprawi. 

Nie ujawniono ani nazwisk, ani stanowisk obu dyplomatów. Nie podano także dokładnego terminu całego zajścia. Rzecznik MSZ Szwecji zaznaczył jedynie, że było to niedawno.

Napięcie na linii Szwecja-Rosja

Przypomnijmy, że relacje Sztokholmu i Moskwy są ostatnio bardzo napięte. Ma to związek z m.in. ze spekulacjami na temat dołączenia Szwecji do NATO. Ostatnie badania opinii publicznej pokazują, że 31% Szwedów opowiada się za wstąpieniem do Sojusz Północnoatlantyckiego w porównaniu do zaledwie 17% w roku 2012.

Zmiana nastawienia Szwedów jest spowodowana najprawdopodobniej dużą liczbą raportów, które pojawiły się w zeszłym roku.  Wskazywały one na zwiększenie obecności rosyjskiej na Morzu Bałtyckim.

Kraj, który wstępuje do Sojuszu Północnoatlantyckiego, powinien zdawać sobie sprawę z ryzyka - powiedział w wywiadzie dla szwedzkiego "Dagens Nyheter" rosyjski ambasador w Sztokholmie Wiktor Tatarincew.

Rosja pozorował atak na szwedzką Gotlandię

Szwedzki minister obrony Peter Hultqvist zapowiedział w czerwcu, że Szwecja, choć nie jest członkiem NATO, chce przeprowadzić zakrojone na szeroką skalę manewry z udziałem państw Sojuszu.

W tym samym miesiącu Centrum Badań Amerykańskich CEPA opublikowało raport, w którym potwierdzono, że Rosja przeprowadziła w trzeciej dekadzie marca manewry z udziałem 33 tys. żołnierzy w celu pozorowania ataku na szwedzką wyspę Gotlandia na Bałtyku.

Szwedzcy eksperci ds. bezpieczeństwa minimalizowali ewentualność inwazji, interpretując ćwiczenia jako propagandę ze strony Moskwy.

Napięcia pomiędzy Szwecją a Rosją nasiliły się również z powodu działań rosyjskich samolotów, które naruszają przestrzeń powietrzną Szwecji i krajów sąsiednich.

Jak informował w końcu ubiegłego roku sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg, samoloty NATO przechwyciły w przestrzeni Unii Europejskiej w 2014 roku 400 rosyjskich maszyn, czyli o 50 proc. więcej niż w 2013 roku.

IAR/PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Rosja | Szwecja | dyplomata

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje