Rosja: SN może złagodzić kary Chodorkowskiemu i Lebiediewowi

Prezes Sądu Najwyższego Rosji Wiaczesław Lebiediew oświadczył w czwartek, że istnieją podstawy do złagodzenia wyroku wymierzonego byłemu szefowi koncernu naftowego Jukos Michaiłowi Chodorkowskiemu i jego partnerowi biznesowemu Płatonowowi Lebiediewowi.

"Podstawy do rozpoznania sprawy karnej przez Prezydium Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej są wystarczające, gdyż pociągają za sobą wymierzenie łagodniejszego wyroku" - podkreślił prezes Sądu Najwyższego FR w uzasadnieniu do decyzji o wszczęciu postępowania nadzorczego w sprawie wyroków wydanych w obu procesach Chodorkowskiego i Lebiediewa.

Reklama

O wszczęciu tego postępowania nadzorczego Sąd Najwyższy Rosji poinformował w środę, wyjaśniając, że jest to konsekwencja lipcowego orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Biznesmeni byli sądzeni w dwóch procesach - w 2005 i 2010 roku. W pierwszym sąd skazał ich na 8 lat kolonii karnej za niepłacenie podatków, przywłaszczenie powierzonego mienia i fałszowanie dokumentów. W drugim podwyższył im kary do 13 lat łagru, uznając ich za winnych przywłaszczenia ropy naftowej i wyprania uzyskanych w ten sposób pieniędzy.

W grudniu 2012 roku Prezydium Moskiewskiego Sądu Miejskiego skróciło im kary o dwa lata, a w sierpniu 2013 roku Sąd Najwyższy FR złagodził im wyroki jeszcze o dwa miesiące, tj. do 10 lat i 10 miesięcy.

Obaj przedsiębiorcy konsekwentnie odpierali wszystkie wysunięte wobec nich zarzuty, uważając je za sfabrykowane i politycznie umotywowane. Obaj odwoływali się też od wyroków, jednak ich apelacje były odrzucane. Obaj ubiegali się także o przedterminowe zwolnienie, argumentując, że odsiedzieli już więcej niż połowę wyroku. Również te wnioski zostały odrzucone.

W lipcu Trybunał w Strasburgu orzekł, że pierwszy proces Chodorkowskiego i Lebiediewa choć nie był motywowany politycznie, to jednak był niesprawiedliwy. Trybunał wskazał na szereg uchybień, w tym przy gromadzeniu i studiowaniu przez sąd dowodów rzeczowych i zeznań świadków, a także na naruszenie prywatności podsądnych i złamanie prawa gwarantującego ochronę ich własności.

Ta ostatnia uwaga dotyczy nakazania obu skazanym zwrócenia skarbowi państwa sumy podatków niezapłaconych przez Jukos. Chodzi o 17 mld rubli; według obecnego kursu wymiany - 520 mln dolarów.

W zeszły piątek, 20 grudnia, prezydent Rosji Władimir Putin nieoczekiwanie ułaskawił Chodorkowskiego, który miał wyjść na wolność w sierpniu przyszłego roku. Lebiediew powinien opuścić kolonię karną w maju 2014 roku.

Zdaniem prezesa Sądu Najwyższego FR, w wypadku drugiego procesu Prezydium Moskiewskiego Sądu Miejskiego nie uwzględniło zmian, jakie nastąpiły w kodeksie karnym na korzyść oskarżonych, jak też bezpodstawnie uznał ich za winnych "oszustwa na szczególnie dużą skalę".

Prezydium Sądu Najwyższego Rosji może uchylić wyroki i skierować sprawy do ponownego rozpatrzenia. Jednak najczęściej gremium to ogranicza się do korygowania błędów popełnionych przez sądy niższych instancji.

Dziennik "Wiedomosti" przewiduje, że Prezydium Sądu Najwyższego FR uchyli tę część wyroku, która obliguje obu przedsiębiorców do zwrócenia państwu 17 mld rubli. Inne media prognozują, że skróci wymierzone im kary pozbawienia wolności w taki sposób, by także Lebiediew mógł wcześniej wyjść z kolonii karnej.

Formalnie postępowanie przed Prezydium Sądu Najwyższego Rosji powinno odbyć się w ciągu dwóch miesięcy. Wszelako rzecznik sądu Paweł Odincow oświadczył, że w tym wypadku może to stać się wcześniej.

Chodorkowski, który obecnie przebywa w Berlinie, wyraził zadowolenie z decyzji Sądu Najwyższego FR. "Mam nadzieję, że procedury biurokratyczne nie będą trwały długo i że Płaton Lebiediew będzie mógł szybko wyjść na wolność" - oświadczył.

Choć Chodorkowski został przez Putina ułaskawiony, to jednak ciążący na nim nakaz zwrócenia skarbowi państwa 17 mld rubli, mógłby uniemożliwić mu wyjazd z Rosji, jeśli kiedykolwiek znów tam pojedzie. Na razie zamierza on udać się do Szwajcarii, gdzie mieszka jego żona z trojgiem ich dzieci. Siedzibę ma tam również kilka spółek utworzonych swego czasu przez Jukos.

50-letni Chodorkowski, niegdyś najbogatszy Rosjanin, poinformował już, że chce zająć się działalnością społeczną, nie zamierza angażować się w działalność polityczną, ani nie przewiduje powrotu do biznesu.

Dowiedz się więcej na temat: Chodorkowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje