Rosja: Wobec b. ministra obrony Anatolija Sierdiukowa wszczęto śledztwo

Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej wszczął w czwartek śledztwo wobec byłego ministra obrony Anatolija Sierdiukowa jako podejrzanego o zaniedbania, które doprowadziły do strat w resorcie w wysokości 56 mln rubli (1,7 mln dolarów).

Sierdiukow ma stawić się w piątek rano na przesłuchaniu. "Będzie składać zeznania jako podejrzany, a nie świadek. Świadkiem to on już był" - poinformowało agencję Interfax źródło zbliżone do śledztwa.

Reklama

Sam Sierdiukow oznajmił, że jest gotów złożyć zeznania. Ma stawić się w Komitecie Śledczym FR w towarzystwie dwóch adwokatów. Według jednego z jego obrońców, Konstantina Riwkina, Sierdiukow nie zamierza przyznać się do winy.

Prokuratorzy Komitetu Śledczego zarzucają mu, że gdy był ministrem obrony (2007-2012), ustnie polecił podwładnym budowę na rachunek resortu drogi od wioski Krasa w rejonie astrachańskim na półwysep Szkolnyj, gdzie znajdował się budynek, który miał być przekształcony w ośrodek wypoczynkowy ministerstwa.

Rzecznik prasowy Komitetu Władimir Markin napisał w oświadczeniu, że Sierdiukow wykorzystał podległe mu wojska inżynieryjne do budowy drogi i poborowych wojsk lotniczych do urządzania otoczenia wokół ośrodka.

"Żołnierze byli zajęci przy sadzeniu topoli"

"Zamiast brać udział w ćwiczeniach i szkoleniach, żołnierze byli zajęci przy sadzeniu topoli" - napisał. Podkreślił jednocześnie, że ośrodek został wpisany na stan resortu obrony dopiero w bieżącym roku.

Sierdiukow, zanim został ministrem obrony, stał na czele Federalnej Służby Podatkowej, a wcześniej był kierownikiem sklepu meblowego w Petersburgu. Uchodził za bliskiego współpracownika premiera Rosji Dmitrija Miedwiediewa.

W październiku 2012 roku Komitet Śledczy wszczął dochodzenie w sprawie nadużyć w holdingu Oboronserwis podległym ministerstwu obrony. W jego skład wchodzi dziewięć spółek obsługujących i zaopatrujących wojsko.

Działalność holdingu nadzorowała b. dyrektor departamentu nieruchomości Ministerstwa Obrony Jewgienia Wasiliewa, zaufana współpracownica Sierdiukowa. Sam minister przez pewien czas był szefem rady dyrektorów (rady nadzorczej) Oboronserwisu.

Po ujawnieniu afery z Oboronserwisem prezydent Władimir Putin odwołał Sierdiukowa ze stanowiska ministra obrony, mianując na jego miejsce Siergieja Szojgu.

Trwające do tej pory śledztwo, podczas którego Sierdiukow przedstawił kilka stron wyjaśnień i odmówił składania zeznań, dotyczy sprzedaży po zaniżonych cenach atrakcyjnych nieruchomości zwolnionych przez Ministerstwo Obrony. Straty skarbu państwa z tego tytułu Komitet Śledczy szacuje na 3 mld rubli (około 95 mln dolarów).

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje