Rosja: Zatrzymano podejrzanych o zamach bombowy w Piatigorsku

Zatrzymano sześciu mężczyzn podejrzanych o zorganizowanie grudniowego zamachu bombowego w Piatigorsku, w Kraju Stawropolskim - poinformował rosyjski Narodowy Komitet Antyterrorystyczny (NAK). Dodano, że zatrzymani przyznali się do dokonania zamachu.

NAK, rządowy organ koordynujący walkę z terroryzmem w Rosji, nie ujawnił okoliczności zatrzymania domniemanych terrorystów. Przekazał jedynie, iż wszyscy przyznali się do dokonania zamachu w Piatigorsku, a także, iż jeden z zatrzymanych ma obywatelstwo Azerbejdżanu.

Reklama

Komitet oświadczył, że dzięki zatrzymaniu podejrzanych "udało się udaremnić jeszcze jedną zbrodnię o charakterze terrorystycznym".

27 grudnia w eksplozji samochodu osobowego zaparkowanego w pobliżu komendy policji drogowej w Piatigorsku, stolicy Północnokaukaskiego Okręgu Federalnego, zginęły trzy osoby. Siłę wybuchu oceniono na 50 kg trotylu. Kraj Stawropolski graniczy m.in. z Krajem Krasnodarskim, na terytorium którego znajduje się Soczi, stolica zbliżających się zimowych igrzysk olimpijskich.

Sztab operacyjny sił bezpieczeństwa w Kraju Stawropolskim objął zachodnie przedmieścia Piatigorska "reżimem operacji antyterrorystycznej", tj. rodzajem stanu wyjątkowego. W czwartek rygory takie wprowadzono w dwóch innych rejonach Kraju Stawropolskiego. Decyzję tę podjęto po znalezieniu tam czterech samochodów osobowych z ciałami sześciu zastrzelonych mężczyzn.

W czasie oględzin jednego z samochodów w pobliżu eksplodował ładunek wybuchowy; nikt nie ucierpiał. Bomba podłożona była też w jednym z trzech pozostałych aut; rozbrojono ją przy użyciu robota.

Wszyscy zabici to kierowcy, którzy trudnili się prywatnym przewozem osób. Śledczy podejrzewają, że za zabójstwami stoją północnokaukascy ekstremiści islamscy.

Rejony, w których w czwartek wprowadzono "reżim operacji antyterrorystycznej", są położone na granicy z Kabardo-Bałkarią, jedną z najbardziej niespokojnych republik na Północnym Kaukazie. Śledczy utrzymują, że zabójcy przybyli do Kraju Stawropolskiego właśnie z tej republiki. 30 grudnia w pobliżu miejscowości Czegem w Kabardo-Bałkarii podczas operacji antyterrorystycznej siły federalne zabiły trzech islamistów. Czegem znajduje się w odległości 70 km od miejsc, w których w czwartek znalezione ciała zastrzelonych kierowców.

Rygory "reżimu operacji antyterrorystycznej" przewidują m.in. wzmocnienie ochrony porządku publicznego, przeszukiwanie ludzi i pojazdów, kontrolę rozmów telefonicznych i ograniczenie możliwości korzystania z innych środków łączności.

Gubernator Kraju Stawropolskiego Władimir Władimirow oznajmił, że celem terrorystów jest zastraszenie ludności. "Zbrodnie te są wyzwaniem rzuconym władzom i siłom bezpieczeństwa. Chodzi o stworzenie napiętej atmosfery, sprowokowanie konfliktów i rozruchów" - wskazał.

W piątek w stan podwyższonej gotowości bojowej postawiono stacjonujące w Kraju Stawropolskim jednostki 49. armii Ministerstwa Obrony FR.

Dowiedz się więcej na temat: Rosja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje