Rosyjscy posłowie wzburzeni skandalem na Placu Czerwonym

W Moskwie wybuchł skandal wokół reklamy jednego z francuskich domów mody. Na Placu Czerwonym pojawiła się gigantyczna konstrukcja przypominająca podróżny kufer. Rosyjscy parlamentarzyści domagają się, aby reklama natychmiast zniknęła z centralnego placu stolicy.

Deputowany Dumy Państwowej Aleksandr Sidjakin twierdzi, że "kufer" narusza stylistykę Placu Czerwonego. Inni deputowani chcą wiedzieć, kto wyraził zgodę na wybudowanie tej konstrukcji, a także na jakiej podstawie zezwolono na pojawienie się tego typu reklamy w pobliżu Kremla.

Rosjanie są wyczuleni na punkcie ochrony dziedzictwa narodowego, szczególnie gdy chodzi o miejsca symboliczne. Dlatego między innymi nie wyrażają zgody na likwidację pomników Włodzimierza Lenina i Józefa Stalina.

Skandal wokół "kufra" na Placu Czerwonym spowodował, że Izba Społeczna przystąpiła do opracowania projektu ustawy o ochronie miejsc kultu narodowego.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje