Rumunia: Sąd uznał strajk w "Dacii" za legalny

Sąd w Pitesti na południu Rumunii zdecydował, że trwający od 23 marca strajk na tle płacowym w zakładach samochodowych Dacia-Renault jest legalny - poinformowały źródła związkowe z fabryki.

Przywódca związkowców Ion Iordache powiedział, że strajk dalej trwa. Dodał, że zaprasza administrację zakładów do rozmów.

Reklama

- Uważamy, że decyzja sądu jest nielegalna, gdyż jest sprzeczna z obowiązującym prawem dotyczącym strajków -powiedział Mihai Acsinte, szef wydziału prawnego zakładów.

Związkowcy domagają się podwyżek w wysokości 550 lei (ok. 148 euro), a także wyższych premii świątecznych - na Boże Narodzenie i Wielkanoc. Żądają również zniżek na zakup produkowanych samochodów i części zamiennych.

Według Iordache'a średnia płaca w fabryce wynosi 1.064 leje (ok. 285 euro), lecz "płaca 2.500 pracowników nie przekracza 780 lei brutto".

Dziś związkowcy odrzucili kolejną propozycję dyrekcji - wzrostu wstecznie od 1 stycznia 2008 roku płac brutto miesięcznie o 210 lei (ok. 57 euro) i od 1 września - dodatkowo o 90 lei (24 euro) miesięcznie, a także premii związanej z wynikami produkcji za 2007 rok w wysokości 1.128 lei (300 euro) wypłacanej w miesięcznych ratach.

Rumuńska Dacia, od 1999 roku należąca do Renault, w 2007 roku osiągnęła rekordową sprzedaż samochodów: w sumie - w kraju i zagranicą - sprzedała 230 tysięcy aut, o 17,4 proc. więcej niż w 2006 r.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: fabryka | sady | Dacia | Rumunia | strajk | . strajk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje