Samolot zahaczył o linię wysokiego napięcia

Jedna osoba zginęła, a jedna została ranna, gdy mały samolot runął na ziemię w Gainesville w stanie Georgia.

Według policji pilot zgłosił problemy z silnikiem krótko po starcie z lotniska Gilmer na północ od Atlanty. Podczas powrotu na lotnisko samolot zahaczył o linie wysokiego napięcia i rozbił się.

Reklama

Świadkowi zdarzenia udało się wydobyć z wraku rannego pasażera.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje