Sarkozy: Rosja nie jest przeciwnikiem Europy

Rosja nie jest na dłuższą metę przeciwnikiem dla Unii Europejskiej - powiedział prezydent Francji Nicolas Sarkozy w Parlamencie Europejskim (PE), apelując o ustanowienie wspólnej przestrzeni gospodarczej między UE a Rosją.

- W dłuższej perspektywie nie postrzegam Rosji jako adwersarza Europy. W przyszłości będziemy zresztą potrzebować podstaw dla wspólnej przestrzeni gospodarczej UE-Rosja - powiedział Sarkozy. Jego zdaniem to będzie najlepszy sposób, by głos UE był słyszany w Rosji także w takich sprawach jak ochrona praw człowieka.

Reklama

W przemówieniu, które było podsumowaniem jego dotychczasowych dokonań na czele Unii Europejskiej, Sarkozy zaprezentował się jako orędownik rozmów z Rosją. Podkreślił, że dzięki jego dwóm wizytom w Moskwie doszło do zakończenia konfliktu gruzińsko-rosyjskiego: najpierw do zawieszenia broni, a potem wycofania Rosjan ze stref buforowych graniczących z Abchazją i Osetią Południową.

Francuski prezydent wskazał, że w sierpniu to Gruzja sprowokowała "nieproporcjonalną" reakcję Rosji.

- Najpierw mieliśmy wojnę z nieproporcjonalną reakcją Rosji. Interweniować na taką skalą, jak to zrobili Rosjanie - to było nieproporcjonalne. Ale to była reakcja na wcześniejsze całkowicie niewłaściwe działanie Gruzji - powiedział Sarkozy. Zaznaczył, że mówi tak, ponieważ "Europa musi być sprawiedliwa".

Na nadzwyczajnym szczycie 1 września przywódcy państw unijnych potępili działania Rosji w Gruzji, powstrzymując się od skrytykowania gruzińskiego prezydenta Micheila Saakaszwilego. Pomijanie roli gruzińskiego przywódcy i ataku sił gruzińskich na Osetię Płd. 8 sierpnia skrytykowali w PE liberałowie i socjaliści.

- Europa przyniosła pokój, Europa uzyskała wycofanie wojsk okupacyjnych i doprowadziła do międzynarodowych negocjacji (o przyszłym statusie separatystycznych gruzińskich republik - PAP). Od dawna Europa nie grała takiej roli w konflikcie tego rodzaju" - powiedział Sarkozy. "Uzyskaliśmy maksimum tego, co było możliwe - podkreślił.

Dodał, że celem rosyjskiej interwencji było obalenie Saakaszwilego. - Byliśmy o krok od katastrofy, ale dzięki Europie udało się jej uniknąć - powiedział.

- Niektórzy mówili, że dialog jest bezużyteczny i że odpowiedzią na działania zbrojne powinny być działania zbrojne. To szaleństwo! - dodał Sarkozy. Jego zdaniem, "Europa nie potrzebuje starcia z Rosją".

Francja jest zwolennikiem wznowienia negocjacji z Rosją nowego porozumienia o partnerstwie, ale na zakończonym w miniony czwartek szczycie UE w Brukseli nie zapadła decyzja w tej sprawie. Przywódcy uznali, że wycofanie Rosjan ze stref buforowych jest "krokiem w kierunku", a nie pełnym spełnieniem przez Rosję warunków, by wznowić zawieszone 1 września negocjacje nowego porozumienia. Ogłoszenie wznowienia negocjacji spodziewane jest na szczycie UE-Rosja 14 listopada w Nicei.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje