Senator wzywa Trumpa do uznania Rosji za państwo sponsorujące terroryzm

​Robert Menendez, demokrata i wiceszef senackiej Komisji Spraw Zagranicznych, wezwał prezydenta USA Donalda Trumpa do uznania Rosji za państwo sponsorujące terroryzm po ataku na Siergieja Skripala i naruszeniu zakazu stosowania broni chemicznej - informuje "Washington Examiner".

"Administracja Trumpa uznała Koreę Północną za państwo sponsorujące terroryzm po otruciu krewnego Kim Dzong Una" - zaznaczył we wtorek Menendez. "Administracja powinna również rozważyć, czy to określenie powinno dotyczyć Rosji" - dodał.

Reklama

Obecnie za kraje sponsorujące terroryzm uznawane są: Iran, Syria, Sudan i Korea Północna.

"Po raz kolejny apeluję do administracji Trumpa o przyjrzenie się zagrożeniu, które rosyjski rząd wciąż stwarza wobec Amerykanów i naszych przyjaciół na świecie" - oświadczył senator. "Stany Zjednoczone wraz z wieloma sojusznikami Wielkiej Brytanii muszą być gotowe do wsparcia jej w następstwie tego bezczelnego ataku" - zaznaczył, odwołując się do próby otrucia byłego agenta Skripala.

Uznanie Rosji za państwo sponsorujące terroryzm poskutkowałoby zaostrzeniem sankcji, już nałożonych przez Kongres m.in. za ingerencję w wybory prezydenckie w USA w 2016 r. i agresję na Ukrainie - zauważa gazeta.

Zgodnie z ustawą z 1991 r., prezydent jest zobowiązany do ustalenia, czy kraj wykorzystał broń chemiczną i do nałożenia sankcji - stwierdził senator.

"Zgodnie z prawem przewodniczący i wiceprzewodniczący senackiej Komisji Spraw Zagranicznych mogą inicjować proces decyzyjny i przewiduję, że to nastąpi w najbliższym czasie" - oświadczył.

Ultimatum Wielkiej Brytanii wobec Rosji

O północy z wtorku na środę minął termin, który brytyjska premier Theresa May dała rosyjskim władzom na wyjaśnienie okoliczności ataku na byłego podwójnego agenta Siergieja Skripala i jego córkę Julię Skripal, a w szczególności na ustalenie, w jaki sposób na terenie Wielkiej Brytanii znalazła się rosyjska broń chemiczna.

May zapowiedziała że w razie niespełnienia jej żądań przedstawi w środę w Izbie Gmin dalsze kroki brytyjskiego rządu. Wśród możliwych scenariuszy jest m.in. wydalenie rosyjskiego ambasadora w Londynie, a także dyplomatów podejrzewanych o rolę w wywiadzie, kolejne sankcje finansowe oraz wycofanie licencji na nadawanie rosyjskiej telewizji RT (dawniej Russia Today).

Brytyjska premier ujawniła, że w przeprowadzonym 4 marca w Salisbury ataku na Skripala użyto broni chemicznej typu Nowiczok, która była w przeszłości produkowana i stosowana przez Rosję.

W nocy z wtorku na środę rzecznik ambasady Rosji w Londynie potwierdził, że Rosja nie odpowiedziała na brytyjskie ultimatum.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy