Skazano dwóch Albańczyków za udział w handlu organami

Sąd w Prisztinie skazał w czwartek dwóch kosowskich Albańczyków za pobieranie na handel ludzkich organów do przeszczepu.

Urolog Lutfi Dervishi dostał wyrok siedmiu i pół roku więzienia, karę grzywny w wysokości 8 tys. euro oraz zakaz wykonywania zawodu przez dwa lata po odbyciu kary.

Reklama

Anestezjolog Sokol Hajdini został skazany na rok więzienia, kiedy okazało się, że świadomie i chętnie uczestniczył w procederze pobierania nerek od dawców organu do przeszczepu.

Według międzynarodowych prokuratorów z sądu w Prisztinie, Dervishi wraz z synem prowadził klinikę Medicus, w której przeprowadzili w 2008 roku co najmniej 23 operacje przeszczepienia nerki. Ich klienci, w tym wielu z Izraela, za nową nerkę płacili 80-100 tys. euro.

Dawcom organów z Rosji, Białorusi, Kazachstanu, Rumunii, Izraela i Turcji oferowano około 10 tys. euro. Prokuratorzy udowodnili w procesie, że wszyscy dawcy byli ludźmi żyjącymi w biedzie i po operacji następowało u nich pogorszenie stanu zdrowia.

Operacje transplantologiczne są w Kosowie nielegalne.

Wcześniej w tym roku aresztowano na Cyprze Izraelczyka poszukiwanego od 2010 roku przez Interpol i Rosję pod zarzutem handlu ludzkimi organami i celowego powodowania ciężkich obrażeń. O jego ekstradycję wnioskuje Kosowo i Rosja.

W 2010 roku Rada Europy opublikowała raport na temat odpowiedzialności kosowskich przywódców bojowników o niepodległość tej serbskiej prowincji za śmierć setek Serbów, Romów i kosowskich Albańczyków podejrzewanych o współpracę z Serbami i pobieranie od nich organów, którymi handlowali w latach wojny 1998-1999. W wojnie tej zginęło około 10 tys. ludzi, a 1700 uznano za zaginionych. 

Kosowo jednostronnie ogłosiło niepodległość w 2008 roku. Belgrad nie uznaje niepodległości Kosowa; wielu Serbów nadal traktuje je jako kolebkę ich prawosławnej wiary, cywilizacji i kultury.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje