Słabnie wywiad antyterrorystyczny

Szef brytyjskiej służby wywiadowczej MI5 oświadczył, że w przewidywalnej przyszłości należy się liczyć z podobną sytuacją jak w Paryżu. Andrew Parker zaznaczył, że wywiadowi coraz trudniej jest śledzić spiski islamistów komunikujących się w internecie.

Andrew Parker zwrócił uwagę na wznowioną i wzmożoną aktywność al-Kaidy, której odłam w Syrii może liczyć na brytyjskich muzułmanów powracających do kraju z dżihadu. Wielu z nich wstępuje wprawdzie do konkurencyjnego Islamskiego Państwa, ale liczni służą nadal w szeregach al-Nusry, organizacji zbrojnej al-Kaidy.

Reklama

Szef MI5 powiedział, że w minionym roku jego agenci rozpracowali trzy poważne spiski, ale ich pracę utrudniają coraz lepiej utajnione kanały komunikacyjne dżihadystów. W przeszłości posługiwali się oni głównie telefonią komórkową, ale obecnie korzystają z licznych forów społecznościowych. Specjalista z Institutu Royal United Services, Rafaello Pentucci wyjaśniał BBC, co miał na myśli szef wywiadu: "Istnieje obecnie wielka mnogość mediów, za pośrednictwem których ludzie mogą utrzymywać kontakty. A do tego zaczęli stosować szyfry. A więc zadanie służb bezpieczeństwa w przechwytywaniu wszystkich tych informacji i danych, a nawet w orientacji, gdzie ich szukać, jest o wiele bardziej skomplikowane."

Brytyjski rząd od dłuższego czasu naciska na większą współpracę ze strony dostawców i administratorów sieci internetowych, jak dotąd bez większych rezultatów.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy