Specjalna narada w Białym Domu w sprawie Korei Północnej

Biały Dom zaprosił na specjalną naradę w sprawie Korei Północnej wszystkich stu senatorów. W spotkaniu - jak podaje Pentagon - wezmą też udział sekretarz stanu, minister obrony, dowództwo wojskowe i przedstawiciele wywiadu. Odbędzie się ona w środę.

We wtorek Korea Płn. obchodzi rocznicę utworzenia armii - przypominają agencje. Obserwatorzy spodziewają się kolejnej próby nuklearnej. Stąd inicjatywa odbycia specjalnej narady z udziałem senatorów.

Reklama

Według serwisu BBC, narada pełnego składu amerykańskiego senatu to wydarzenie wyjątkowe. Z reguły to członkowie administracji Białego Domu spotykają się z członkami Kongresu dla omówienia spraw dotyczących bezpieczeństwa państwa.

W spotkaniu w Białym Domu mają wziąć udział także sekretarz stanu Rex Tillerson, minister obrony James Mattis, dyrektor wywiadu USA Dan Coats oraz stojący na czele połączonych sztabów generał Joseph Dunford.

"Status quo w Korei Północnej jest nie do zaakceptowania, a Rada Bezpieczeństwa ONZ powinna być gotowa do nałożenie nowych, jeszcze surowszych sankcji (...), gdyż chodzi o poważną groźbę dla świata" - powiedział w poniedziałek prezydent USA Donald Trump podczas spotkania w Białym Domu z ambasadorami państw wchodzących w skład Rady Bezpieczeństwa.

"Korea Północna stanowi prawdziwy problem międzynarodowy i powinniśmy wreszcie ten problem rozwiązać" - oświadczył Trump.

Agencja AFP przypomina, że Rada Bezpieczeństwa już sześciokrotnie nakładała sankcje na Pjongjang. W miniony czwartek udało się jej przyjąć "jedynie i aż deklarację potępiającą ostatnią próbę rakietową KRLD".

W niedzielę północnokoreańskie media zapowiedziały "gotowość bojową do zatopienia" amerykańskiego lotniskowca USS Carl Vinson zmierzającego wraz z grupą okrętów w stronę Półwyspu Koreańskiego. Państwowy dziennik "Rodong Sinmun" określił lotniskowiec mianem "obrzydliwego stworu".

Podczas niedzielnej rozmowy telefonicznej prezydent Chin Xi Jinping wezwał prezydenta Trumpa oraz pozostałe strony mające potencjalny udział w konflikcie narastającym wokół Korei Płn. o "unikanie działań mogących zwiększyć napięcie" - podało do wiadomości chińskie ministerstwo spraw zagranicznych.

Według BBC, Chiny obawiają się eskalacji konfliktu z udziałem Korei Płn., ponieważ może pociągnąć za sobą falę uchodźców szukających schronienia w Chinach.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje