Spór o radziecki pomnik w Pieniężnie

Jeszcze nie wiadomo, czy pomnik radzieckiego generała Iwana Czerniachowskiego zostanie w Pieniężnie czy trafi do Kaliningradu.

Pod koniec stycznia radni Pieniężna opowiedzieli się za usunięciem monumentu. Dziś dziennik "Izwiestia" napisał, że Rosja jest gotowa przejąć pomnik.

Reklama

Ekspert Instytutu Sobieskiego Andrzej Maciejewski uważa, że cała sprawa to niepotrzebne zamieszanie. - Pomnik stoi, jest zabezpieczony, nie widać, żeby była tam dewastacja. Bez wątpienia generał Czerniachowski nie jest żadnym bohaterem dla Polaków. Dowódca, który zasłynął w walkach z żołnierzami AK. Skoro Rosjanie uznają go za ważnego bohatera, to nie ma problemu - tłumaczył Andrzej Maciejewski.

Iwan Daniłowicz Czerniachowski był najmłodszym generałem Armii Czerwonej. Odpowiada za aresztowanie i wywózkę ponad 6 tysięcy żołnierzy Armii Krajowej, którzy w lipcu 1944-go roku uczestniczyli w akcji wyzwalania Wilna.

Pomnik generała Czerniachowskiego zbudowano na początku lat 70-tych przy wjeździe do Pieniężna niedaleko miejsca, gdzie generał został śmiertelnie ranny. Czerniachowskiego pochowano w Wilnie, a po odzyskaniu przez Litwę niepodległości, jego szczątki przeniesiono na cmentarz w Moskwie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy