Sprzeczne opinie sądów w sprawie inwigilacji prowadzonej przez NSA

Sędzia federalnego sądu okręgowego w Nowym Jorku William Pauley uznał w piątek inwigilację elektroniczną prowadzoną przez Agencję Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) za zgodną z prawem. Tydzień wcześniej inny sędzia federalny, Richard Leon, wydał przeciwną opinię.

Sędzia Pauley określił podsłuchiwanie rozmów telefonicznych i monitorowanie internetu na całym świecie za "cenne narzędzie do walki z terroryzmem, które jest skuteczne tylko dlatego, że zbiera się wszystko". Umożliwia to bowiem - jak wskazał - łączenie wyrywkowych i fragmentarycznych danych.

W wydanej pisemnej opinii Pauley wyraził pogląd, że działalność NSA w dziedzinie podsłuchu elektronicznego jest "uderzeniem kontrującym" wymierzonym w Al-Kaidę. Jego zdaniem, gdyby tego rodzaju działalność była prowadzona już w 2001 r. to być może udałoby się zapobiec atakom terrorystycznym z 11 września tego roku w Nowym Jorku.

Reklama

Sędzia Pauley oddalił skargę na działalność NSA wniesioną przez Amerykańską Unię na rzecz Swobód Obywatelskich (ACLU), która zapowiedziała już apelację.

Tydzień wcześniej sędzia sądu federalnego w Waszyngtonie Richard Leon wydał orzeczenie, iż inwigilacja prowadzona przez NSA jest "najprawdopodobniej sprzeczna z konstytucją", która zabrania nieuzasadnionych przeszukań. Sędzia Leon określił działalność NSA jako "arbitralne naruszenia rodem z Orwella". Sędzia zawiesił jednak swoje orzeczenie do czasu wniesienia apelacji przez Departament Sprawiedliwości.

Sędzia Pauley przyznał w swym orzeczeniu, że "prawo do ochrony przed przeszukiwaniami i konfiskatami  ma charakter fundamentalny", ale dodał, że "nie jest to prawo absolutne". Zauważył też, że "każdego dnia ludzie dobrowolnie udzielają prywatnych i uważanych za prywatne informacji ponadnarodowym korporacjom, które wykorzystują je dla zysku". "Nikt się nad tym nie zastanawia chociaż jest to daleko dalej idąca ingerencja (w prywatność) niż hurtowe zbieranie metadanych telefonicznych" - podkreślił.

Pauley podkreślił w konkluzji, że "bilans praw obywatelskich i interesu publicznego jednoznacznie wskazuje na korzyść stanowiska rządu".

Rzecznik Departamentu Sprawiedliwości Peter Carr powitał z zadowoleniem orzeczenie sędziego Pauley'a.

Zakres inwigilacji elektronicznej prowadzonej przez NSA ujawnił  w czerwcu br. były pracownik kontraktowy tej instytucji Edward Snowden, który jest ścigany przez amerykański wymiar sprawiedliwości. Obecnie przebywa w Rosji, która udzieliła mu tymczasowego azylu.

Ujawnił on, że NSA zbiera tzw. metadane, czyli m. in. numery telefonów, czas i daty połączeń, numery kart telefonicznych i seryjne numery telefonów, z których prowadzone są rozmowy. Nadzorowana jest też aktywność w internecie, czyli odwiedzane strony, poczta elektroniczna, serwisy społecznościowe itp.

Dowiedz się więcej na temat: NSA | sędzia | podsumowanie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje