Stanęła w obronie dwóch nastolatek. Nie żyje. Sprawca z zarzutami

Niemiecka policja postawiła 18-letniemu mężczyźnie zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym 23-letniej Tugce Albayrak. Kobieta została zaatakowana po tym, jak stanęła w obronie dwóch młodych dziewczyn dręczonych przez grupę mężczyzn.

Zdarzenie miało miejsce 15 listopada 2014 roku na parkingu przed restauracją McDonald's w niemieckim Offenbach. Albayrak zwróciła uwag mężczyznom niepokojącym dwie nastolatki. W odpowiedzi 23-latka została przewrócona na ziemię. W wyniku upadku uderzyła głową o beton i zapadła w śpiączkę - relacjonuje serwis AFP.

Reklama

W dniu 23. urodzin Tugce pochodzący z Turcji rodzice kobiety postanowili odłączyć córkę od maszyny podtrzymującej życie, nie mając żadnych nadziei na poprawę jej stanu.

Incydent na parkingu przed restauracją McDonald's zarejestrowały kamery bezpieczeństwa, dzięki czemu dało się ustalić sprawcę.

Prokuratorzy postawili 18-letniemu mężczyźnie zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Zgodnie z niemieckim prawem, nie ujawniono danych osobowych oskarżonego ani szczegółów sprawy.

Jak podał jednak dziennik "Bild", przebywający w więzieniu dla nieletnich przestępców podejrzany 18-latek został w minionym tygodniu brutalnie pobity przez współwięźniów.

Śmierć Albayrak wstrząsnęła Niemcami. Kanclerz Angela Merkel określiła zachowanie 23-latki jako "wzorcowe", a prezydent Joachim Gauck docenił jej "przykładne bohaterstwo i odwagę cywilną".

Dowiedz się więcej na temat: Niemcy | śmiertelne pobicie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje