Stowarzyszenie Memoriał obwinia Kreml za śmierć Niemcowa

Zabójstwo jednego z liderów opozycji w Rosji Borysa Niemcowa to – według Stowarzyszenia Memoriał – mord polityczny. Organizacja zarzuca moskiewskim władzom stworzenie przesłanek dla tej zbrodni.

"Nie znamy jeszcze nazwisk wykonawców, organizatorów i zleceniodawców morderstwa. Możemy jednak wyraźnie powiedzieć, że to rosyjskie władze stworzyły wszelkie przesłanki dla zabójstwa Borysa Niemcowa" - oświadczył Memoriał, rosyjska organizacja pozarządowa broniąca praw człowieka i dokumentująca stalinowskie zbrodnie.

Reklama

Stowarzyszenie zauważyło, że "w ostatnich latach i miesiącach władze Rosji i usłużne wobec nich środki masowego przekazu stworzyły atmosferę nienawiści do ludzi o odmiennych poglądach".

"Państwowa propaganda nie tylko podświetla, jak reflektor, cele dla morderców, ale także stwarza u nich poczucie bezkarności. Opozycyjnych, a nawet po prostu niezależnych aktywistów i polityków nazywają wrogimi agentami, w istocie rzeczy ogłaszając ich dozwolonymi celami" - podkreślił Memoriał.

Organizacja przypomniała, że "na 1 marca telewizja NTV zapowiedziała pokaz kolejnej serii cyklu Anatomia zdrady, w którym Borysowi Niemcowowi wyznaczono rolę jednego z głównych wrogów". W sobotę prokremlowska stacja jednak odwołała emisję filmu i przestała nadawać zwiastuny.

"Otwarta i bezkarna przemoc zbrojna"

Memoriał zaznaczył, że "sprawy nie ograniczają się do propagandy: z podpowiedzią władz powstał Antymajdan - oddziały szturmowców, otwarcie deklarujące zamiar siłowego, pozaprawnego zdławienia opozycji".

"Siły te są ściśle związane z pospolitym ruszeniem (tj. prorosyjskimi separatystami - PAP), walczącym na wschodzie Ukrainy, skąd do Rosji wracają ludzie mający doświadczenie otwartej i bezkarnej przemocy zbrojnej" - wskazało stowarzyszenie.

W podobnym duchu wypowiedział się przyjaciel Niemcowa, inny były pierwszy wicepremier Rosji i szef administracji prezydenta FR Borysa Jelcyna, Anatolij Czubajs, który oznajmił, że "w Rosji stworzono zapotrzebowanie na złość, nienawiść i agresję".

"Jeśli zaledwie kilka dni temu tutaj, w naszym mieście, ludzie idą z plakatem "Dobijemy piątą kolumnę", a dzisiaj zabijają Niemcowa, to zastanówmy się, co wydarzy się jutro?" - oświadczył Czubajs, który obecnie kieruje korporacją państwową Rosnano, zajmującą się nanotechnologiami.

"Wszyscy musimy się zatrzymać. Podkreślam - wszyscy. Władze, opozycja, liberałowie, komuniści, nacjonaliści i konserwatyści. Wszyscy. Czas, by się zatrzymać. I choć przez sekundę zastanowić, dokąd zaprowadzimy Rosję" - wskazał. "Mam nadzieję, że ta tragedia pomoże nam to zrobić" - dodał.

Z Moskwy Jerzy Malczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy