Strzały na lotnisku w Oklahoma City; nie żyją dwie osoby

​ Dwóch mężczyzn zginęło we wtorek na lotnisku w Oklahoma City - poinformowała miejscowa policja. Przez kilka godzin lotnisko było zamknięte.

Strzały padły na parkingu przy lotnisku. Najpierw znaleziono ciężko rannego pracownika linii lotniczych Southwest, który zmarł po przewiezieniu do szpitala. Później policja odkryła w zaparkowanym w pobliżu samochodzie ciało drugiego mężczyzny.

Reklama

Policja nie wyklucza, że ten ostatni najpierw zaatakował pracownika Southwest Airlines, a następnie odebrał sobie życie, strzałem w głowę.

Nie wiadomo jeszcze, jaki był motyw zabójstwa.

Przez kilka godzin, gdy policjanci i agenci FBI poszukiwali innych potencjalnych napastników i ładunków wybuchowych, lotnisko było zamknięte. Dopiero we wtorek wieczorem czasu lokalnego, po odwołaniu alarmu, port w Oklahoma City wznowił pracę.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje