Strzelanina na Florydzie. Nie żyje siedem osób

Siedem osób zginęło w strzelaninie, do której doszło na Florydzie. Nieznany sprawca otworzył ogień w jednym z domów wielorodzinnych - informuje korespondent Paweł Żuchowski. Napastnik zginął na miejscu.

Mężczyzna zabarykadował się w mieszkaniu w Hialeah na przedmieściach Miami. Został zastrzelony przez interweniujących policjantów. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, wcześniej wziął dwóch zakładników - kobietę i mężczyznę.

Na razie nie ujawniono motywu ani tożsamości napastnika.

Reklama

Paweł Żuchowski


Dowiedz się więcej na temat: strzelanina | zakładnicy | USA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje