Strzelanina na lotnisku w Kinszasie

Nieznani sprawcy zaatakowali w poniedziałek lotnisko w stolicy Demokratycznej Republiki Konga Kinszasie i zajęli budynek państwowego radia i telewizji - relacjonują świadkowie. Budynek mediów publicznych jest otoczony przez kordon policji.

Agencja Reutera informuje, powołując się na dziennikarzy pracujących w budynku, że napastnicy wzięli kilku zakładników. Wyłączono także nadawanie wszystkich programów publicznego radia i telewizji. Przed zakończeniem transmisji na antenie pojawiło się dwóch bojowników, którzy wygłosili oświadczenie, w którym zaatakowali prezydenta Josepha Kabilę - podkreślił dziennikarz, który widział wyemitowane nagranie.

Reklama

Z relacji lokalnych władz wynika, że kilka minut po ataku na budynek publicznych mediów doszło do strzelaniny na lotnisku na obrzeżach Kinszasy.

"Wybuchła strzelanina (...). Wszędzie strzelają. Chowamy się, gdzie się da" - powiedział agencji Reutera anonimowy przedstawiciel służb celnych DR Konga.

Na razie nie ma informacji o ofiarach ani przyczynach tych dwóch ataków.

Dowiedz się więcej na temat: lotnisko | strzelanina | Demokratyczna Republika Konga

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje