Strzelanina na terenie kampusu w Teksasie. Są ranni

Co najmniej dwie osoby zostały ranne w strzelaninie, do której doszło dziś na terenie kampusu college'u Lone Star niedaleko Houston w Teksasie. Policja zatrzymała jednego ze sprawców. Drugi jest wciąż poszukiwany. Wszystko wskazuje na to, iż zdołał on zbiec z terenu uczelni.

- Sytuacja jest opanowana - powiedział telewizji CNN Jed Young, dyrektor Lone Star College. Według jego wiedzy, strzelanina to efekt kłótni pomiędzy dwoma studentami.

Reklama

Według świadków, uzbrojony mężczyzna zaczął strzelać na terenie biblioteki. Informacje dotyczące liczby rannych osób są rozbieżne. Telewizja Fox News podaje, że ostrzelane zostały trzy osoby. Z kolei telewizja ABC, powołując się na sanitariuszy, informuje, że rany postrzałowe mają dwie osoby, nie wiadomo, w jakim są one stanie.

Teren kampusu został zamknięty. Na miejscu pracują oddziały specjalne policji. Amerykańskie telewizje pokazały karetki pogotowia na miejscu zdarzenia oraz studentów spokojnie opuszczających teren college'u, a także jedną osobę przenoszoną do ambulansu - ma ona na rękach kajdanki.

Uczelnia opublikowała skierowane do studentów ostrzeżenie, prosząc ich o znalezienie bezpiecznego miejsca. "Jeśli nie jesteście na kampusie, na razie nie wracajcie" - proszą władze college'u w zamieszczonej na Facebook'u wiadomości.

Jedna ze studentek napisała w komentarzu: "Szłam na zajęcia, kiedy usłyszałam 4-6 strzałów. Wydaje mi się, że to było w bibliotece. I zaczęłam biec tak szybko, jak nigdy w życiu".

College Lone Star położony jest około 35 km od Houston, studiuje tam ok. 18 tysięcy osób.

ZOBACZ TAKŻE: Masakra w amerykańskiej szkole

RMF/PAP
Dowiedz się więcej na temat: strzelanina | USA | Teksas

Reklama

Najlepsze tematy

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje