Strzelanina w Las Vegas. Kim były ofiary?

59 zabitych, co najmniej 527 rannych. To aktualny bilans ofiar strzelaniny w Las Vegas. Napastnik otworzył ogień do ludzi bawiących się na koncercie muzyki country. Amerykańskie media przytaczają historie niektórych spośród ofiar masakry.

Sprawcą masakry okazał się 64-letni Stephen Paddock. Napastnik pracował jako księgowy, był zapalonym pokerzystą. Nawet najbliższa rodzina nie znajduje wytłumaczenia dla jego czynu. Paddock zaczął strzelać do tłumu z pokoju hotelowego położonego na 32. piętrze. Popełnił samobójstwo zanim funkcjonariusze służb bezpieczeństwa zdołali go aresztować.

Reklama

Wśród ofiar śmiertelnych ataku w Las Vegas znalazł się 29-letni Sonny Melton. Mężczyzna osłonił własnym ciałem bawiącą się razem z nim podczas koncertu żonę, Heather Gulish Melton. Kobieta nie może otrząsnąć się z szoku: "Jestem kompletnie zrozpaczona i nie mogę uwierzyć w to, co się dzieje. Sonny był najbardziej kochanym i dobrodusznym mężczyzną jakiego znam" - powiedziała reporterowi "The Independent". Para była małżeństwem mniej więcej od roku.

Stephen Paddock pozbawił życia także 23-letniego Jordana McIldoona. Młody mężczyzna poszedł na koncert w towarzystwie swojej dziewczyny. Jego śmierć została potwierdzona przez rodziców. "Nie wiemy, co mamy teraz robić. To było nasze jedyne dziecko" - mówią zrozpaczeni.

Jessica Klymchuk natomiast poszła na koncert razem z narzeczonym. Kobieta osierociła czworo dzieci.

35-letnia Sandra Casey pracowała jako nauczycielka. Jej śmierć została potwierdzona przez placówkę, w której uczyła. Casey bawiła się na koncercie w towarzystwie narzeczonego i przyjaciela.

Rówieśnikiem Sandry Casey był pochodzący z Alaski Adrian Murfitt. Jego koledzy wspominają, że Murfitt był podekscytowany wyjazdem do Las Vegas i dodają, że był "najlepszym przyjacielem, jakiego można mieć".

Na koncercie bawiło się również czworo funkcjonariuszy nowojorskiej policji. Wszyscy byli po służbie. Kule dosięgły 33-letnią Rachael Parker, która pracowała w policji od 10 lat.

Strzały oddane przez Stephena Paddocka pozbawiły życia także 20-letnią Angelę Gomez. Dziewczyna była członkinią grupy teatralnej i chóru, a potem kształciła się w szkole pielęgniarskiej. Znajomi opisują ją jako osobę o "świetnym poczuciu humoru".

Jenny Parks, nauczycielka z Kalifornii, bawiła się na koncercie razem z mężem Bobbym, który został postrzelony w rękę. Małżeństwo, oprócz koncertu, chciało odwiedzić mieszkających w Las Vegas braci kobiety. Parks, opisywana jako inteligentna kobieta z poczuciem humoru, zostawiła po sobie dwoje dzieci.

Kolejną z ofiar napastnika jest 20-letnia Bailey Schweitzer. Dziewczyna była córką właściciela toru wyścigowego w Bakersfield. Na koncert przyszła w towarzystwie matki i przyjaciółki. Na razie nie wiadomo, czy pozostałe kobiety zostały ranne w strzelaninie.

Christopher Roybal pojechał na koncert niedługo po swoich 28. urodzinach. Był weteranem wojny w Afganistanie. Śmierć mężczyzny była szokiem dla jego matki. "Rozmawiałam ze strażakiem, który był przy nim. Powiedział, że postrzelono go w klatkę piersiową. Ten człowiek widział ostatnie tchnienie Christophera".

Nieznane motywy sprawcy

Do ataku przyznało się Państwo Islamskie. Jak podała agencja Amak: Ataku w Las Vegas dokonał żołnierz Państwa Islamskiego w reakcji na wezwanie do atakowania państw należących do koalicji. Amerykańskie służby nie potwierdzają jednak tej informacji. 

Według FBI na razie niejasne są motywy postępowania napastnika i nie ma przesłanek wskazujących na terrorystyczne podłoże ataku.

Amerykańska Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA) poinformowała, że wie o oświadczeniu IS, przestrzegła jednak przed wyciąganiem pochopnych wniosków.

Associated Press przypomina, że IS w przeszłości przyznawało się do ataków, z którymi - jak się później okazywało - nie miało nic wspólnego oraz podawało zawyżone liczby ofiar.


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje