Strzelanina w szkole na Florydzie, są ofiary

W Parkland na Florydzie doszło do strzelaniny w szkole - informuje w środę wieczorem CNN. Jak podaje AFP, liczba rannych wciąż nie jest ustalona, może być ich nawet 50. Biuro szeryfa poinformowało o 14 hospitalizowanych. Sprawca został schwytany.

Strzały padły w Marjory Stoneman Douglas High School w Parkland. Jak podaje AFP, na razie nie ma informacji na temat rozmiaru obrażeń rannych.

Reklama

Dyrektor szkoły Robert Runcie powiedział dziennikarzom, że "są liczne ofiary śmiertelne". Dotąd informowano o co najmniej jednej ofierze śmiertelnej.

Sprawca strzelaniny został zatrzymany i wstępnie przesłuchany. Motywy jego postępowania nie są znane.

Na miejscu oprócz policji są oddziały specjalne. Mieszkańcy całej okolicy otrzymują SMS-y, w których władze ostrzegają przed zagrożeniem.

Prezydent Donald Trump na Twitterze złożył wyrazy współczucia rodzinom i bliskim ofiar. "Żadne dziecko, żaden nauczyciel ani nikt inny nie może czuć się zagrożony w amerykańskiej szkole" - napisał amerykański prezydent.

Do Marjory Stoneman Douglas High School uczęszcza prawie 3000 uczniów.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje