Sudan: Nowe państwo na Nowy Rok?

"Nowy Rok, nowe państwo!" - takimi okrzykami witano Nowy Rok w Dżubie, stolicy Południowego Sudanu - państwa, którego nie ma jeszcze na mapach świata.

9 stycznia mieszkańcy bogatego w ropę południa Sudanu pójdą oddać głosy w referendum w sprawie podziału Sudanu na Północ i Południe. Głosowanie jest wynikiem ustaleń pokojowych z 2005 roku, które zakończyły trwającą ponad dwadzieścia lat wojnę. W starciach zginęło w tym czasie ponad 1,5 mln ludzi, a 4 mln zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.

Reklama

W nocy z piątku na sobotę strzelano w niebo z broni palnej, życząc sobie spokoju.

- Jesteśmy zmęczeni wojną. Już dość, teraz nadszedł nasz czas" - powiedział weteran wojenny Richard Denga. Biznesmen Patrick Nano, który wrócił do kraju po latach oddać swój głos w referendum w sprawie podziału kraju na Północ i Południe, płakał ze wzruszenia. "Już nie mogę się doczekać głosowania. Wszyscy odliczamy czas do dnia, kiedy Południowy Sudan stanie się niezależnym państwem - oświadczył.

Tańce w klubach i restauracjach trwały do wczesnych godzin rannych. Jednak mieszkańcy przedmieść nie mogli świętować w centrum Dżuby. Ze względów bezpieczeństwa po godzinie 22 drogi do miasta były zamknięte.

W sobotę od rana w kościołach odprawiane są msze w języku arabskim i angielskim. Mieszkańcy modlą się za ofiary wojen trwających od czasu, kiedy Sudan przestał być kolonia brytyjską, czyli od 1956 roku.

Właśnie w sobotę przypada 55. rocznica uzyskania niepodległości przez Sudan. Dotychczas w Nowy Rok tradycyjnie organizowana była parada wojskowa. Jednak tym razem mieszkańcy południa Sudanu odliczają dni do ogłoszenia wyniku referendum. Jeśli większość wyborców wybierze kartę do głosowania z rysunkiem jednej dłoni, który oznacza secesję, w przyszłym roku będą świętować Dzień Niepodległości 9 stycznia, a na świecie będą już 193 państwa.

W zachodniej prowincji Sudanu Darfurze walki trwają nadal. Dotychczas zginęło w nich ponad 200 tys. ludzi, a 2 mln opuściły rodzinne strony.

Dowiedz się więcej na temat: Nie | referendum | Sudan

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy