Świat powitał 2010 rok

Szampan, fajerwerki, bale sylwestrowe - na całym świecie ludzie świętowali lub dopiero będą świętować nadejście Nowego Roku 2010. Jako pierwsi przywitali go mieszkańcy wyspy Kiritimati na Oceanie Spokojnym.

Kwadrans później szampany otworzono na należącej do Kiribati wyspy Chatham.

Reklama

Kiedy wczoraj u nas zegary wybiły 12 w południe, fajerwerki wystrzeliły w Nowej Zelandii, godzinę później na Kamczatce, a o 14 czasu polskiego w Australii.

O godz. 6 rano czasu polskiego w piątek Nowy Rok rozpoczął się w Waszyngtonie i Nowym Jorku, a o 7 - w Meksyku i Chicago. O godz. 9 życzenia noworoczne złożono sobie w Los Angeles, San Francisco i Vancouverze.

Najpóźniej, bo o godzinie 11 według czasu polskiego Nowy Rok obchodzą m.in. mieszkańcy Honolulu, a o 12 wyspy Tutuila na Oceanie Spokojnym.

Blisko milion Niemców zebrało się przed Bramą Brandenburską. 6-minutowy pokaz fajerwerków poprzedzony uderzeniami Big Bena rozświetlił turystyczną atrakcję - obrotowe koło widokowe - London Eye, które obchodzi swoje 10-lecie. W stolicy Wielkiej Brytanii na sylwestrze pod chmurką, mimo 3-stopniowego mrozu, bawiło się ponad 200 tysięcy ludzi. Również symbol Francji był tej nocy w centrum uwagi. Wieża Eiffla o północy rozbłysła kolorami tęczy. Mniej szczęścia mieli Włosi. Nad Rzymem przed północą przeszła burza, a w Wenecji 30 tysięcy ludzi bawiło się stojąc w wodzie na zalanym Placu świętego Marka. Na nowojorskim Times Square punktualnie o północy opadła kryształowa kula, symbolizująca nadejście nowego roku. Świętowano przy wzmożonych środkach bezpieczeństwa. Na placu znajdowały się setki policjantów, a w kilku miejscach ulokowano snajperów.

Dowiedz się więcej na temat: fajerwerki | wyspy | świat

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje